Category Archives: Karty

Tyus Edney

Tyus Edney

Fun Fact: Żaden z członków słynnej mistrzowskiej ekipy z UCLA, która tryumfowała w NCAA Final Four 1995, nie zrobił kariery w NBA, za to aż pięciu z nich grało w polskiej lidze. Oprócz Edneya byli to Ed i Charles O’Bannon, Jiri Zidek i Ike Nwankwo. Mnie jednak najbardziej urzekła historia skrzydłowego z tamtego składu, J.R. Hendersona, który od ponad dziesięciu lat gra w lidze japońskiej, przyjął tamtejsze obywatelstwo i zmienił nazwisko na bardziej swojskie – teraz nazywa się J.R. Sakuragi.

Otagowane

Ricky Pierce

Ricky Pierce

Fun Fact: Ricky Pierce miał kiedyś na pieńku z Garym Paytonem do tego stopnia, że obydwaj panowie w przerwie meczu grozili sobie bronią, którą mieli rzekomo ukrytą w swoich torbach. Ostatecznie gracze Sonics się nie pozabijali, ale skończyli niewiele lepiej – owa kłótnia miała bowiem miejsce w trakcie niesławnej serii play off z Denver Nuggets.

Otagowane

Detlef Schrempf

Detlef Schrempf

Fun Fact: Nie wiem co mnie bardziej rozwesela – fakt, że Detlef Schrempf doczekał się indie-rockowej piosenki nazwanej jego imieniem…

… czy oglądanie tego youtube’owego „dissu”:

Obydwie rzeczy nijak mają się do moich wspomnień dotyczących Detlefa. Tak jak zresztą jego fryzura na tej karcie.

Otagowane

Mahmoud Abdul-Rauf

Mahmoud Abdul-Rauf

Fun Fact: Pozwólcie, że ten „Fun Fact” oddam w całości Shaquille’owi O’Nealowi, który w książce „Shaq Bez Cenzury” tak wspomina Mahmouda Abdul-Raufa (który za czasów gry w jednej drużynie uniwersyteckiej z „Wielkim Kaktusem” nazywał się jeszcze Chris Jackson):

Chociaż mieliśmy w składzie dwóch olbrzymów, to Chris ciągle oddawał ze trzydzieści rzutów na mecz.  Cierpiał na Syndrom Tourette’a, chorobę, w której wykrzykuje się różne dziwne rzeczy bez specjalnego powodu. Zajęło mi trochę czasu, zanim się do tego przyzwyczaiłem. Nie rozumiałem tego. Musiał brać leki, ale tego nienawidził, bo źle się po nich czuł. Chadzał swoimi ścieżkami, nie znałem go zbyt dobrze.

[…] Pod koniec mojego pierwszego roku na studiach dziennikarze zaczęli się już mną trochę interesować i wściekłem się na Chrisa po jednym z meczów, bo w ogóle nie podawał. Wspominałem o tym i następnego dnia Dale przyniósł na zajęcia kasetę z filmem o Syndromie Tourette’a i kazał nam to obejrzeć. Chodziło mu o to, żebyśmy trochę wyluzowali, bo może Chris nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie podaje.

Super. Czyli nie mogę zwrócić kolesiowi uwagi, bo istnieje możliwość, że on nie zdaje sobie sprawy z tego, że gra jak samolub.

Otagowane ,

Joe Dumars

Joe Dumars

Fun Fact: Bardzo chciałem pokazać tę konkretną kartę. Jest ona bowiem głównym bohaterem krótkiej wspominki, jaką uraczył mnie w prywatnej wiadomości na Facebooku jeden z Czytelników MMJK, Arkadiusz:

Maturę zdawałem z zalaminowanym Joe Dumarsem jako talizmanem (karta z chyba pierwszego rzutu Upper Decka, który trafił do polskich kiosków, na sezon 94/95, odrzut z eksportu do Włoch).

Wzruszyłem się Arkadiuszu. Pierwsze paczki kart NBA w polskich kioskach to była wielka sprawa i cieszę się, że nie tylko w moim sercu (i portfelu) zajmowały one poczesne miejsce. Mam nadzieję, że Dumars w zdaniu matury pomógł. Mój talizman wykonany z kioskowej karty Upper Deck nie okazał się zbyt przydatny jako wsparcie w edukacji na szczeblu wyższym.

Otagowane

Z Archiwum XXI: 2004-05 Upper Deck R-Class Box Break

R-Class

Stali czytelnicy MMJK wiedzą, że czasem przerywam zwykły cykl wydawniczy z okazji zakupu „współczesnego”, „post-ninetiesowego” pudełka z kartami. Robię z tego małe wydarzenie ponieważ:

a) skoro już wydałem na boxa kupę kasy, to przynajmniej mogę sobie powiedzieć, że to inwestycja w bloga

b) fajnie się otwiera boxy, zwłaszcza takie gdzie są szanse trafienia jakichś cennych kart

c) jak się trafi jakieś cenne karty to fajnie się pochwalić

d) tak sobie wymyśliłem i trudno – zrobiłem to raz, drugi i trzeci, to nie będę nagle przestawał…

Dobra. A zatem 2004-05 R-Class. Przyznaję, że przed otworzeniem boxa a po przejrzeniu checklisty trochę się podjarałem. Mogłem przecież trafić autograf Michaela Jordana, Kobego Bryanta albo LeBrona Jamesa oraz kilku innych gwiazdorów. Jasne, że szanse na to są bardzo małe, ale coś mi podpowiadało, że to będzie TEN BOX. Karta z podpisem MJ-a to przecież przynajmniej z 500 dolarów zarobku! Kobe i LeBron też są wiele warci, nie było więc innej opcji – będę bogaty.

Dupa.

Lionel Chalmers

Jak widzicie, autograf trafiłem, ale nie jest to ani Jordan, ani Kobe, ani LeBron. Nie jest to nawet Mario Chalmers. Mimo wszystko miałem szczęście – karty z autografem, według specyfikacji R-Class, trafiają się w co 20 pudełku, but still – Lionel Chalmers? Nie wspomnę już o tym, że zadowoliłbym się największym cieniasem w barwach Knicks – jeśli nie ja to wzbogaciłaby się moja kolekcja kart z autografem Nowojorczyków.

Zbieram też karty Knicks z kawałkami koszulek i innych relikwii, ale tutaj też się nie odkułem, choć trafiłem dwóch graczy z przeszłością/teraźniejszością w Wielkim Jabłku – niestety w starych barwach klubowych.

Q-Rich Melo Andre

Jedyny plus tego boxa jest taki, że udało mi się uzbierać cały base set razem z wszystkimi kartami rookie. To zawsze miłe uczucie. Przykładowe karty poniżej:

C-Webb i Ramos

Oczywiście, pozostając w temacie „pudeł”, tę kartę Webbera też już wcześniej miałem w swojej kolekcji, czyli: patrz 5 akapit od dołu. Na szczęście twarz Petera Johna Ramosa to niezawodny poprawiacz humoru.

ramos

Otagowane , , ,

Andrew DeClercq

Andrew DeClercq

Fun Fact: Na początku chciałem przeprosić za przerwę w „dostawie” mojego bloga. W zeszłym tygodniu rozpocząłem współpracę z magazynem „MVP” jako redaktor ich strony internetowej i zwiększona dawka pisania o koszykówce sprawiła, że postanowiłem odpocząć od tego w wolnym czasie. Oczywiście pierwszą ofiarą było MMJK, ale najwyższy czas do blogowania o starych kartach i koszykarzach z lat 90. powrócić, bo przecież żadne z nich z mojego życia nie zniknęło. Ostatnio z wizytą wpadł członek mojej Pierwszej Piątki Koszykarzy, Którzy W Strojach Cavaliers Z Lat 1994-1999 Wyglądali Najbardziej Nie Na Miejscu – Andrew DeClercq. Oczywiście w przypadku DeClercq’a najbardziej „fun” spośród wszystkich „factów”, jest to, że taki koszykarz w ogóle istniał. Wrzucam jego kartę, bo wiem, iż nie każdy gotów jest uwierzyć na słowo.

A jak będziecie mieć chwilę wolnego, to zapraszam na MVP-Magazyn.pl – na razie serwis nie jest zbyt przyjazny dla użytkownika, ale już wkrótce pojawi się jego nowa wersja.  Teksty za to już teraz są dość przyjazne (póki co zdecydowana większość mojego autorstwa), także zachęcam.

Otagowane ,

Jim McIlvaine

Jim McIlvaine

Fun Fact: Nie wiem jak Wy, ale ja mam wrażenie, że gdyby Seattle SuperSonics nie dali Jimowi McIlvaine’owi tego niedorzecznego siedmioletniego kontraktu za 33 miliony dolarów, to nie tylko Shawn Kemp miałby tytuł mistrzowski a Vin Baker nie zostałby alkoholikiem, ale pewnie nawet Sonic/Thunder stać by było dzisiaj, żeby zapłacić Jamesowi Hardenowi rynkową wartość.

Otagowane ,

Xavier McDaniel

Xavier McDaniel

Fun Fact: Dokładnie 27 lat temu w lidze NBA zadebiutował Xavier McDaniel. Choć kojarzony jest raczej z osiągnięć w barwach Sonics, Suns czy nawet Celtics, ja pamiętam go przede wszystkim z jedynego sezonu (91/92) w Knicks. Akurat wtedy zaczynałem kibicować Nowemu Jorkowi i natychmiast stał się on jednym z moich faworytów. Cóż – dzieciak uwielbiający komiksy nie mógł nie pokochać kogoś o ksywie „X-Man”. Moje definiujące wspomnienie, to akcja McDaniela z drugiego meczu pierwszej rundy play-off w 1992 roku przeciw Detroit Pistons – serii bardzo fizycznej i zaciętej, wprost stworzonej dla takiego zabijaki jak Xavier: Nasz Bohater wyrywa zbiórkę ofensywną, obwieszony przeciwnikami trafia spod kosza z faulem i zaczyna z jak szalony okładać ręką ochraniacz na konstrukcji tablicy a Włodzimierz Szaranowicz krzyczy „Iksmeeeeeeennn!”. Mimo iż najlepsze momenty kariery spędził gdzie indziej i w Wielkim Jabłku był tylko przelotem, dla mnie Xavier McDaniel zawsze będzie w gronie najfajniejszych zawodników Knicks w historii.

Otagowane

Gerald Glass

Gerald Glass

Fun Fact: Gerald Glass…

Gerald Glass back

Gerald Glasses.

BA-DUM TISS.

Otagowane