
Fun Fact: Trwa Lato Knicksów, więc stwierdziłem, że wcisnę krótki wpis poświęcony jednemu z topowych asystentów w mistrzowskim sztabie trenerskim Mike’a Browna, Chrisa Jenta.
Jent był licealną gwiazdą, która przez cztery lata studiów na Ohio State University zupełnie przygasła, choć kiedyś pokazali w telewizji jak trafia rzut z połowy, jedną ręką, tyłem:
Efektem przeciętnej kariery w NCAA było zupełne pominięcie go w czasie Draftu 1992. Swingman, który sam siebie uważał przede wszystkim za strzelca trzypunktowego z pewnym potencjałem playmakerskim, zawodowe doświadczenie zaczął zbierać najpierw w CBA, a potem w lidze hiszpańskiej.
Przełomem miała być oferta od Houston Rockets w połowie sezonu 1993/94. Jent miał uzupełnić wolne miejsce w składzie po transferze Roberta Horry’ego i Matta Bullarda do Detroit Pistons, za Seana Elliotta. Niestety chwilę później Rakiety wycofały się z wymiany po oblanym teście medycznym Elliota i Chris musiał wrócić do CBA.
Rudy Tomjanovich obiecał mu jednak wtedy, że znajdzie sposób, żeby ściągnąć go choć na 10-dniówkę. Słowa dotrzymał na niecały tydzień przed końcem sezonu zasadniczego. Jent wystąpił w trzech ostatnich meczach Houston, wykręcając życiówkę w finałowym pojedynku: 15 punktów, 6 zbiórek, 4 asysty i 3 trójki w 35 minut (może byłoby nawet lepiej, gdyby nie to, że spadł z parkietu za faule). Tu z kolei bardzo miły gest wykonał Horry, który w przerwie zasymulował kontuzję, żeby kolega mógł dostać więcej minut w drugiej połowie.
Chris Jent załapał się na skład playoffowy i razem z Rockets zdobył mistrzostwo, występując po drodze średnio ponad 5 minut w 11 meczach (w tym łącznie 6 minut w trzech meczach finałowych).
Teksańczycy oczywiście pokonali wtedy New York Knicks, którzy 32 lata później – z Jentem w roli ofensywnego koordynatora – doczekali się upragnionego czempionatu. Dodatkowo, na początku rozgrywek 1996/97, Chris wystąpił w trzech meczach w koszulce Knicks.
Ogólnie Jent jest być może jedynym koszykarzem w historii NBA (nie sprawdzałem, stąd to „być może”), który w swojej karierze rozegrał więcej meczów w fazie playoff (11) niż w sezonie zasadniczym (6).
No i ma też jedną z lepszych ksyw wpisanych w bazę Basketball Reference, słynącą z kronikowania nawet najrzadziej używanych przydomków: Ivan Drago.

Miał więcej występów w PO niż w RS… słynna biała rotacja Rockets: Scott Brooks, Chris Kent, Matt Bullard, Richard Petruska…szkoda że jeszcze jednego białego w pierwszym sezonie mistrzowskim nie ściągnęli, mieli by S5 BBL, na wzór Bucks🤣A3 sezony później załapał się na 3 mecze w Knicks 🙂
tak biała czwórka to jak piątka 😉