Category Archives: Karty

Juwan Howard

Juwan Howard

Fun Fact: Howard to pierwszy gracz z kartą na tym blogu, który jeszcze gra w NBA, co mniej więcej sprowadza się do tego, że jest stary. Co prawda w lidze grają wciąż starsi od niego (patrz Grant Hill), ale też prawdą jest, że wśród zawodników, którzy w tym samym roku zostali wybrani w drafcie są już trenerzy (patrz Monty Williams). Przed debiutanckim sezonem 94/95 został prawie wytrejdowany do Chicago Bulls za Scottiego Pippena. Gdyby do tego doszło, ciekawe jak wyglądałby powrót Michaela Jordana rok później.

Otagowane

Richard Petruska

Richard Petruska

Fun Fact:  Houston Rockets rozważali kiedyś zmianę nazwy na Houston We Always End Up With This Funny White Guy Who Is Often Very Serviceble But Sometimes Is Just Named „Petruska” And Is Out Of The League Faster Than You Can Say „Matt Bullard”.

Otagowane

Mark Jackson

Mark Jackson

Fun Fact: Mark Jackson to mój ulubiony point guard i uznałem, że w dobie jarania się „Lob Angeles”, ktoś powinien przypomnieć, że Clippersi już kiedyś mieli świetnego rozgrywającego. Nie mieli jednak świetnego rozgrywającego, który grałby u nich dłużej niż dwa pełne sezony, o czym warto pamiętać ponieważ kontrakt Chrisa Paula wygasa właśnie za dwa lata, a z kolei indiańska klątwa nie wygaśnie być może nigdy.

Otagowane

Mark Aguirre (i niedopieszczony Bill Laimbeer)

Mark Aguirre

Mark Aguirre

Fun Fact: To co Aguirre ma na sobie na odwrocie karty jest zdecydowanie najlepszym koszykarskim strojem w historii. A czy Ty przytulałeś już dziś Billa Laimbeera? Radzę to zrobić zanim on przytuli ciebie.

Bill Laimbeer

Otagowane ,

Shawn Kemp

Shawn Kemp

Fun Fact: Czy wiesz, że…

Shawn Kemp

Źródło: GotEmCoach.com

Otagowane

Dwayne Schintzius

Dwayne Schintzius

Fun Fact: Za każdym razem gdy nie padasz na kolana widząc mulleta Dwayne’a Schintziusa, gdzieś na świecie rodzi się fan solowej twórczości Marcina Rozynka.

Otagowane ,

Alvin Robertson

alvin robertson

Sad Fact: Alvin Robertson to bardzo zły człowiek.

EDIT: Tak naprawdę, to nie aż tak zły.

Otagowane

Terry Cummings

terry cummings

Fun Fact: Pierwszym meczem NBA jaki zobaczyłem było spotkanie Detroit Pistons i San Antonio Spurs z 29 marca 1992 roku. Osłabieni brakiem Davida Robinsona Spurs przegrali 103:107, a najlepszym strzelcem tamtego meczu był Terry Cummings – rzucił 26 punktów (i miał 16 zbiórek). W Detroit najlepiej zagrali Isiah Thomas (24 pkt., 7 ast.) i Bill Laimbeer (22 pkt.). W pierwszej piątce Pistons wyszedł Orlando Woolridge (8 pkt. i 9 zb.).  Najbardziej jednak przypadł mi wtedy do gustu John Salley, bo miał ksywę „Pająk”. Box score tamtego meczu można zobaczyć tutaj.

Otagowane

Harold Miner

harold miner front

harold miner back

Fun Fact: Skoro już mowa o tych wszystkich „Baby Ktosiach”, to nie można zapomnieć o niesławnym „Baby Jordanie” – Haroldzie Minerze, którego kariera (zakończona sportową emeryturą w wieku 25 lat) była tak rozczarowująca, że sam Miner dopiero w 2010 przestał się przejmować swoimi niepowodzeniami w NBA. Wcześniej przez te wszystkie lata był zaszyty w domu z rodziną i odmawiał wywiadów – wszystko po to, żeby nie wracać do tamtego okresu. Ale przynajmniej wygrał dwa razy Slam Dunk Contest i miał kartę z rapowanką na odwrocie.

Otagowane

Clarence Weatherspoon (oraz Eddy Curry wraca do NBA)

Clarence Weatherspoon

Fun Fact: Wołano na niego „Baby Barkley” i Clarence w późniejszym etapie swojej kariery udowodnił, że należy mu się ten tytuł, gdyż roztył się niczym Sir Charles. Niestety pod zwałami tłuszczu nie krył się tak dobry koszykarz jak Sir Charles, stąd kariera Weatherspoona nie jest dziś aż tak pamiętana. Ba, prawdopodobnie są tacy, którzy imię i nazwisko „Clarence Weatherspoon kojarzą bardziej z komiksami niż koszykówką.

***

A skoro już o grubych koszykarzach mowa, dwa dni temu, po dwóch latach nieobecności, na parkietach NBA pojawił się nikt inny jak Eddy Curry (na którego z kolei wołano „Baby Shaq” i też poszedł w ślady oryginału tylko poprzez przybranie na wadze). W 6 minut zdobył 6 punktów i miał 3 zbiórki. Prezentował się tak:

Witaj z powrotem Eddy. Życzę najlepszego, ale najlepsze życzenia najlepszymi życzeniami, a okazja żeby zażartować z tego jak się roztyłeś okazją żeby zażartować z tego jak się roztyłeś.

Eddy Curry (H)eat

Otagowane ,