Category Archives: Karty

Kenny Walker

Kenny Walker

Fun Fact: Kiedy Walker był jeszcze zawodnikiem New York Knicks, jego flat top z tamtych czasów miał wystąpić w ”Szklanej Pułapce” w roli wieżowca Nakatomi Plaza.

Kenny Walker

Otagowane

Tom Gugliotta

Tom Gugliotta

Fun Fact: W sezonie 1999/2000 (grający wówczas w Phoenix) Tom Gugliotta opuścił siedem meczów po tym jak zażył pigułkę gwałtu. True story.

Otagowane

Patrick Ewing

Patrick Ewing

Fun Fact: Tak naprawdę Patrick Ewing nigdy nie miał ksywy „King Kong”. To znaczy miał, ale nadali mu ją Polacy (najprawdopodobniej imieniem Włodzimierz lub Ryszard). Moje poszukiwania jakichkolwiek wzmianek o King Kongu Ewingu poza polskim internetem nie przyniosły żadnych efektów. Najczęściej wymienianym przydomkiem jest „Hoya Destroya”. Pewien mój znajomy twierdził nawet, że kiedyś wysłał w tej sprawie maila do Billa Simmonsa i dziennikarz ESPN odpisał mu, iż nie tylko pierwsze słyszy,  żeby ktoś na Ewinga mówił „King Kong”, ale też uważa, że to obraźliwe i rasistowskie.

Ciekawe czy Jordan naprawdę miał ksywę „Air”, czy też wymyślili ją Szaranowicz z Łabędziem. Wolałem tego nie sprawdzać. Nie wiem czy nie przestałbym się interesować koszykówką, gdyby się okazało na przykład, że na Michaela tak naprawdę mówiono „Czukotka”.

Otagowane

Jamal Mashburn

Jamal Mashburn

Fun Fact: Mashburn był właścicielem jednego z najfajniejszych przydomków w historii NBA (Monster Mash) oraz być może najfajniejszego nazwiska. No bo co jest fajniejszego niż Jamal „Tłuczpłoń”?

Chyba tylko Jamal Crushyourenemiesseethemdrivenbeforeyouandhearthelamentationofthewomen.

I God Shammgod.

Żeby było jeszcze fajniej, jak donosi Supergigant, Mashburn, dziś wzięty biznesmen, przymierza się do kupna swojej byłej drużyny New Orleans Hornets (spędził tam ostatnie 4 sezony zakończonej w 2004 roku kariery).  Byłaby to bardzo ładna historia.

Otagowane

Scott Haskin

Scott Haskin

Scott Haskin

Fun Fact: Gdyby Scott Haskin zamiast słuchać ludzi mówiących „jesteś wysoki, powinieneś grać w koszykówkę”, słuchał tych, którzy mówili „ta fryzura i te wąsy, to wiesz, niekoniecznie”, to ludziom żyłoby się dziś dużo lepiej.

Otagowane ,

Jerome Kersey

Jerome Kersey

Ideą tego bloga jest prezentowanie (przynajmniej w większości) kart z mojej kolekcji. Niestety nie ma w niej karty Jerome’a Kerseya z autografem, pokazuję ją jednak w ramach hołdu i podziękowania za użyczenie tej stronie swojego nazwiska i związanego z nim zawołania.

A czemu w ogóle Jerome Kersey? Jak już mówiłem, zawsze chciałem założyć bloga o nazwie „Mercy Mercy Jerome Kersey”. Ale poza tym Jerome Kersey po prostu pasuje na patrona czegoś co garściami czerpie z pierwszej połowy lat 90. w NBA. Był twardzielem. Miał flat topa. Michael Jordan pozbawił go tytułu mistrzowskiego. I już te trzy rzeczy czynią z niego chodzącą (i szybującą do kosza aby wykonać wsad) definicję zawodowej koszykówki amerykańskiej z tamtego złotego okresu. Nie ma zmiłuj.

Otagowane

Orlando Woolridge (po kilku latach trzymania w portfelu)

Orlando Woolridge

Zawsze chciałem założyć bloga o starych kartach NBA. Zawsze chciałem założyć bloga o nazwie „Mercy Mercy Jerome Kersey”. Zawsze nosiłem w portfelu kartę Orlando Woolridge’a. Jak wygląda noszona w portfelu karta Orlando Woolridge’a możecie zobaczyć powyżej. Jak wygląda blog o nazwie „Mercy Mercy Jerome Kersey” też już mniej więcej wiecie. Jak wygląda blog o starych kartach… tego na razie sam jeszcze nie wiem, ale pewnie będzie zawierał znaczne ilości starych kart NBA (a konkretnie z lat 90.), a także niezbyt mądre nawiązania do tego co aktualnie dzieje się w świecie dwumetrowych łowców punktów.

I tak o.

Aby stosownie zamknąć inauguracyjny wpis, licząc na wstawiennictwo u koszykarskich bogów w sprawie prowadzenia tego bloga, zacytuję mój ulubiony dwuwiersz:

Orlando Woolridge’u

Ty zawsze przy mnie stój

Otagowane