Fun Fact: Jedną z moich największych życiowych tragedii było wciągnięcie i zerwanie się taśmy wideo, na której miałem nagraną retransmisję jednego z najlepszych meczów w karierze mojego ulubionego zawodnika. Chris Webber w tamtym spotkaniu z Warriors nagranym z TVP2, rzucił 40 punktów i miał po 10 zbiórek oraz asyst. Niestety ostatni raz widziałem ten mecz jakieś 17 lat temu. Dopiero ostatnio tknęło mnie, żeby poszukać go na YouTube. Fakje.
Zupełnie zapomniałem, że w tym meczu wystąpił także patron tej strony. Przewińcie do 27 minuty i 22 sekundy, jeśli chcecie zobaczyć definicję absolutu na tym blogu: Webber dunkujący nad Kerseyem…
UPDATE: Dorzucam do kompletu skrót wszystkich akcji Chrisa z powyższego meczu, bo tego raczej na VHSie już nie macie…


















