Category Archives: Karty

Shawn Bradley

Shawn Bradley

Fun Fact: Trzy lata temu ktoś ukradł Shawnowi Bradleyowi rower. Kradzież roweru przeznaczonego dla ludzi mających 230 centymetrów wzrostu musi być gdzieś w czołówce najbardziej idiotycznych decyzji wszech czasów. Nic więc dziwnego, że szybko go odnaleziono. Siodełko pewnie wystawało przez komin domu, w którym był skitrany.

Otagowane ,

Rex Chapman

Rex Chapman

Fun Fact: Zapewne wszyscy pamiętacie ten rzut…

Niestety Rexowi Chapmanowi nie udało się nim ostatecznie ukraść zwycięstwa Seattle Supersonics – ani w tym meczu, ani w całej serii. 17 lat później udało mu się jednak ukraść warty 14 tysięcy dolarów sprzęt ze sklepu Apple. Kolejny dowód na to, że życie pisze najgorsze scenariusze.

Otagowane

Vern Fleming

Vern Fleming

Fun Fact: Podstawowy point guard w mojej piątce zawodników z lat 90, którzy zupełnie niczym się nie wyróżniali (All-Meh 1st Team). Oto cały skład:

PG – Vern Fleming

SG – Tony Smith

SF – Kevin Gamble

PF – Derek Strong

C – Victor Alexander

Najbardziej ekscytujący moment kariery Verna Fleminga to zapewne kręcenie tej reklamy…

Fun Fact 2: Włosy trenera Dicka Versace są naprawdę.

Otagowane

Matt Geiger

Matt Geiger

Fun Fact: Dziś 45 urodziny obchodzi Matt Geiger – koszykarz znany głównie z tego, że ogolił głowę w ramach gest solidarności z chorym bratem bliźniakiem, był niezłym centrem (zwłaszcza jak na kogoś, kto nie wyglądał na niezłego centra), hoduje watussi a jego wypasiona chata wystąpiła w filmie „Punisher” (tym z 2004 roku). Geiger jest też człowiekiem, któremu Filadelfia zawdzięcza wydłużenie ery Allena Iversona. Gdyby nie to, że Matt nie chciał w 2000 roku zrezygnować z zapisanej w kontrakcie podwyżki z okazji transferu, nie rozpadłby się mega deal, na mocy którego skłócony z Brownem Iverson miał przejść do Pistons (choć jak się miało okazać – co się odwlecze, to nie uciecze). Ponieważ przez Geigera nie udało się dograć szczegółów finansowych wymiany (miała być rozpisana na cztery drużyny i wyglądać tak: Iverson i Geiger przechodzą do Pistons; Glen Rice, Eddie Jones i Jerome Williams do Sixers; Toni Kukoc i Anthony Mason do Lakers a Jerry Stackhouse, Christian Laettner i Travis Knight do Hornets), A.I. został w Philly, pogodził się z Larrym Brownem i poprowadził 76ers do finału.

Otagowane ,

Mitch Richmond

Mitch Richmond

Fun Fact: Jeszcze w kwietniu na Facebooku Tomaszek domagał się aby z okazji włączenia do Hall Of Fame Mitcha Richmonda, poświęcił wpis tej legendzie gier komputerowych i planszowych. Ponieważ lepiej późno niż później, oto ten wpis. Proszę bardzo.

Przy jego okazji pogrzebałem trochę w statystykach Mitcha, żeby określić nieco bardziej precyzyjnie stopień prawdziwości obiegowej opinii o nim – że spośród wszystkich wielkich graczy lat 90., on był największym przegranym. Powszechnie wiadomo, że najlepsze lata kariery spędził w słabiutkich Kings i Wizards, smak playoffów zaznając jedynie w pierwszych sezonach z Warriors i na samym końcu kariery, gdy podczepił się pod mistrzowski skład Lakers. Wyliczyłem, że drużyny Richmonda wygrywały średnio 33 mecze w sezonie regularnym (przypominam, że wliczamy tu 58 zwycięstw Jeziorowców z sezonu 01/02). Nie mam takich danych (ani cierpliwości, żeby wyliczyć je samemu) dla innych Hall Of Famerów, ale podejrzewam, że trudno będzie znaleźć kogoś z gorszym dorobkiem. To czego jestem pewien to fakt, że spośród wszystkich graczy w historii NBA, którzy mogą się pochwalić średnią punktową w karierze nie mniejszą niż 20 punktów (Richmond rzucał po 21 punktów w każdym spotkaniu przez 14 lat), żaden nie rozegrał mniejszej liczby spotkań playoff niż „The Rock”. Mitch Richmond wystąpił w post season ledwie 23 razy (gdy Lakers szli po swój tytuł w 2002, Mitch pojawił się na boisku w playoffach tylko dwukrotnie).

Ale i tak rządził.

Wiadomo, że Richmond to średnio atrakcyjny bohater dla montaży z cyklu „TOP10”, bo głównie rzucał z wyskoku, ale szacun za ten wsad nad noszącym srebrną maskę Willem Perdue.

W ramach bonusu dla Tomaszka za długie czekanie na spełnienie prośby, dorzucam jeszcze tył karty…

Mitch Richmond back

Otagowane

Voshon Lenard

Voshon Lenard

Fun Fact: Amerykańscy komentatorzy koszykarscy mają naprawdę bogaty dorobek, pełen klasycznych kwestii, terminów, które na stałe przylgnęły do tej dyscypliny, bystrych porównań i zabaw z terminologią sportową. Zazwyczaj jednak najbardziej pamiętamy to co mówią gdy się w ogóle nie starają, czego doświadczył m.in. zmarły w tym roku legendarny coach Jack Ramsay, który przez wiele lat pracował także jako komentator a jedyne co z tego okresu ludzie pamiętają to jego reakcja gdy punkty dla Miami Heat zdobywał Voshon Lenard.

Otagowane ,

Patrick Ewing

Patrick Ewing

Fun Fact: Nie mam żadnej karty Ricka Brunsona jako gracza NBA z lat 90, bo takowa nie istnieje (mimo iż Brunson debiutował w 1997 roku), ale niektórzy z Was może pamiętają tego wiecznego trzeciego point guarda z jego mniej lub bardziej epizodycznych przygód w Blazers, Knicks, Celtics, Bulls, Clippers, Rockets czy Sonics na przełomie wieków. Co to ma wspólnego z Patrickiem Ewingiem? Ten nagłówek: „Rick Brunson używał imienia ‚Patrick Ewing’ rezerwując masaż, który zakończył się postawieniem mu zarzutów o molestowanie seksualne”. Kliknijcie link po rozwinięcie, choć tytuł artykułu nie pozostawia mu zbytnio pola do popisu. Powiedzmy, że ułożeniem sobie życia na emeryturze Brunsonowi poszło jak z trafianiem na karty koszykarskie w latach 90.

Otagowane ,

Brad Daugherty, Mark Price, Larry Nance

Daugherty Price Nance

Fun Fact: W drugiej połowie lat 80, Magic Johnson nazwał Cleveland Cavaliers „drużyną lat 90” i termin ten podchwyciło wiele osób. Oczywiście mówi się, że Magic Johnson nazywał ich tak, bo chciał dopiec Jordanowi i Bulls, ale prawdą jest, iż gdyby Daugherty i Price nie mieli chronicznych problemów ze zdrowiem (Daugherty, pięciokrotny All-Star, musiał skończyć karierę w wieku 28 lat) a Ron Harper nie został oddany do Clippers z powodu wątpliwych wyborów życiowych poza parkietem (oraz gdyby nie stracił swojego atletyzmu przez kontuzję kolana już w Los Angeles), to ich połączenie z Larrym Nance’em, Johnem „Hot Rodem” Williamsem i Craigiem Ehlo byłoby bardzo dobrze przygotowane do walki z Jordanem i Bulls (MJ powiedział kiedyś, że Cleveland „odniosłoby więcej sukcesów, gdyby zatrzymali Rona Harpera, bo był jednym z gości, którzy w Konferencji Wschodniej sprawiali mi najwięcej problemów w obronie”).

Tak czy siak, mieli aż trzech reprezentantów w moim ulubionym Meczu Gwiazd. Dla mnie to coś. No i ich Wielka Trójka zdążyła się przynajmniej rozsypać zanim na dobre wjechały te brzydkie stroje „ery Shawna Kempa”.

Otagowane , ,

Randy Brown

Randy Brown

Fun Fact: Nie wiem, który moment kariery Randy’ego Browna jest bardziej pamiętny – ten wsad…

…czy ten moment, gdy próbował zabrać piłkę płaczącemu Michaelowi Jordanowi zdobywającemu pierwszy tytuł po śmierci ojca dokładnie w Dniu Ojca…

I dobrze, że nie dostał tej piłki meczowej. Potem pewnie i tak by ją sprzedał

Otagowane

Elden Campbell

Elden Campbell

Fun Fact: Gdyby Elden Campbell był ruchomą figurką, powiedziałbym, że miał bardzo mało punktów artykulacji. Lekką sztywność nadrabiał jednak siłą i przyzwoitym atletyzmem. Co ciekawe, jeśli porównamy różne oficjalnie podawane wagi, Elden przytył w trakcie swojej kariery prawie… 30 kilogramów (dobił do 127 kilogramów). Ponieważ czasem ten świat nie jest sprawiedliwy, gruby Elden Campbell był doceniany jako świetny kryptonit na Shaqa (rola, w której świetnie spisał się w Finałach 2004), a gruby Shawn Kemp wyśmiewany i wyzywany od alkoholików.

Jeszcze jedna ciekawostka: Elden Campbell jest najlepszym strzelcem Lakers w latach dziewięćdziesiątych.

(Swoją drogą to bardzo na miejscu, że gość o ksywie „Big Easy” zaliczył epizod w Nowym Orleanie)

Otagowane