Fun Fact: Rok 1993 był szczytowym momentem boomu na dinozaury – Denver, ostatni dinozaur, miał już w Polsce status kultowy, do kin wchodził właśnie Park Jurajski a Dino Radja podpisał kontrakt z Boston Celtics. Dobre czasy.
Fun Fact: Rok 1993 był szczytowym momentem boomu na dinozaury – Denver, ostatni dinozaur, miał już w Polsce status kultowy, do kin wchodził właśnie Park Jurajski a Dino Radja podpisał kontrakt z Boston Celtics. Dobre czasy.
Sad Fact: Zupełnie zapomniałem, że 31 maja przypadała pierwsza rocznica śmierci Orlando Woolridge’a. Wyjaśniałem już czemu to dla mnie tak ważna sprawa – swoimi słowami, a także słowami innych. To dobra okazja, żeby pooglądać sobie trochę jego highlightów – począwszy od samych początków w lidze…
…po ostatni sezon:
Ba – można nawet obejrzeć tę trochę frajerską reklamę ze Spudem Webbem…
A potem zmówić za jego dunkującą duszyczkę paciorek….
Fun Fact: Niedawno Arizona Central opublikowała tekst o tym co porabia obecnie Richard Dumas (w skrócie: żyje i nie ogląda Finałów 1993), który Łukasz Cegliński zakasował tekstem o tym co porabiał gdy grał w Pruszkowie (w skrócie: pił piwo i oglądał Finały 1993). Intensywne myślenie o Dumasie doprowadziło mnie do Mario Bennetta – innego atletycznego skrzydłowego, który dobrze się zapowiadał a jednak nie zagrzał długo miejsca w Phoenix.
W sumie to nie wiem, czemu uważam, że dobrze się zapowiadał – pewnie usłyszałem o tym w jakimś NBA Action. W sumie to też nie wiedziałem, że miejsca w Phoenix zagrzał aż tak krótko – wystąpił tylko w 19 meczach w swoim debiutanckim sezonie 95/96 (z czego jednak 14 w pierwszej piątce – pewnie dlatego uznałem, że się zapowiadał…) z powodu operacji kolana, które kontuzjował w preseason. Rok po zwolnieniu z Suns zatrudnili go Los Angeles Lakers i to z tamtych rozgrywek (w których Bennett notował w przeliczeniu na 36 minut gry 18 punktów i 12,8 zbiórek) pochodzi jedyny ruchomy obrazek pokazujący go w grze (25 sekunda):
Bennett jeszcze dwa lata temu grał zawodowo w kosza w Rumunii, choć pewnie nie wspomina tego dziś zbyt miło.
Fun Fact: Wielcy point guardzi, którzy zamieniliby się z Tonym Parkerem na kariery: John Stockton, Isiah Thomas, Oscar Robertson, Walt Frazier, Steve Nash, Allen Iverson, Gary Payton, Jason Kidd, Tiny Archibald… No dobra – Oscar, Isiah i Walt bardzo długo by się zastanawiali.
O mamo. To zdjęcie pochodzi co prawda z planu serialu sensacyjnego „Gliniarz z dżungli”, ale czy wyobrażacie sobie, żeby w dzisiejszych czasach takie zdjęcie zawodników NBA mogło wypłynąć bez skandalu? Dlatego właśnie Charlotte Hornets już niedługo wrócą, ale Washington Bullets – nigdy.
A teraz straszna część: dwaj panowie z tego zdjęcia już nie żyją. Malik Sealy (po prawej) zginął w wypadku nieco ponad rok później, a Lorenzen Wright… i dlatego właśnie to zdjęcie jest takie niepokojące… został zastrzelony w 2010 roku.
Fun Fact: Frank był zmiennikiem Kevina Johnsona w ich pamiętnym sezonie 92/93, osobą, bez której awans do Finału nie byłby być może niemożliwy, ale na pewno trudniejszy i to nie tylko dlatego, iż zgodnie z jego ksywą, „Fourth Quarter Frank”, wielokrotnie pomagał przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Suns w ostatnich kwartach ale też dlatego, że był podobno przyzwoitką Charlesa Barkleya i pilnował, żeby nie wpadał w zbyt poważne tarapaty. Był także jego osobistym fryzjerem. A najlepsza w tym wszystkim jest historia o tym jak Frank Johnson zdobył miejsce w wicemistrzowskim składzie Słońc pomimo iż został zwolniony tuż przed rozpoczęciem gier przedsezonowych w 1992 roku. Otóż zaraz po tym jak wysłano Franka do domu zwolniło się miejsce w rotacji guardów gdy KJ doznał kontuzji pachwiny na treningu pomagając wstać z parkietu Oliverowi Millerowi. Serio.
Morał z tego taki, że każdą historię ze świata NBA można zamienić w dowcip o tuszy Olivera Millera a czasem nawet w ogóle nie trzeba się starać.