Fun Fact: To, że duet Kenny Anderson-Derrick Coleman nic razem nie osiągnął uważam za równie wielkie osobiste rozczarowanie jak fakt, że także nic nie osiągnął duet Stephon Marbury-Kevin Garnett.
Fun Fact: To, że duet Kenny Anderson-Derrick Coleman nic razem nie osiągnął uważam za równie wielkie osobiste rozczarowanie jak fakt, że także nic nie osiągnął duet Stephon Marbury-Kevin Garnett.
Fun Fact: Ta karta to nie fake – Tyrone Hill naprawdę został kiedyś wybrany do Meczu Gwiazd.
Koszykarscy bogowie byli tak tym faktem wkurzeni, że parę lat później wysłali jednego ze swoich – Charlesa Oakleya – żeby wymierzył sprawiedliwość, co też uczynił najpierw policzkując Hilla w meczu przedsezonowym, a potem rzucając mu w twarz piłką na przedmeczowej rozgrzewce w sezonie 2000/01.
Fun Fact: Największy wkład w historię koszykówki LaPhonso Ellisa to, oprócz imienia, ta akcja:
Od kiedy zobaczyłem ją pierwszy raz w NBA Action, albo jakimś DSF-owym magazynie koszykarskim, do dziś – nie przestaje się nią jarać. Chyba jedyny blok, który od tamtego czasu widziałem i który wzbudził we mnie podobne emocje to był blok Jasona Maxiella na Tysonie Chandlerze.
Dopiero co rozważałem nazwanie layupa Rajona Rondo najgorszym w tym sezonie, a już mam inny problem – czy akcja Nicka Younga z meczu z Lakersami jest najgorszym rzutem kelnerskim w historii? Bo na pewno rzut spod niepilnowanego kosza, który przelatuje nad tablicą nie zdarza się każdego dnia.
To być może najokropniejsza rzecz jaką widziałem w internecie od czasu gdy jakieś 14 lat temu przyszły szwagier podesłał mi dla „żartu” mailem porno zdjęcie z bardzo otyłą kobietą. Dlatego też postanowiłem sięgnąć po bardziej dosadny futuramowy mem na otwarcie. Ale spokojnie – Zoidberg wróci. Nie chciałbym żyć na tej planecie, gdyby nagle miało zabraknąć Zoidberga.
Jak się okazuje trafienie rzutu kelnerskiego na niepilnowany kosz, które przypieczętowałoby wygraną twojej drużyny i oszczędziło dogrywki jest trudniejsze niż zdobycie 18 zbiórek, 17 zbiórek i 20 asyst w jednym meczu.
Jak się okazuje, nierówność z tytułu notki bywa czasem prawdziwa. Składnikiem lewej jej strony jest akcja Carlosa Boozera z meczu z Celtics, która jest ulubioną akcją tygodnia wszystkich antyfanów Boozera (czyli kibiców Cavaliers, kibiców Jazz i sporej kibiców Bulls):
Prawa strona nierówności jest z kolei dziełem Martella Webstera z Wolves. Jak to możliwe, że udany wsad jest gorszym zagraniem niż niecelny rzut kelnerski na niepilnowany kosz? Ano tak, że Webster wykonał go w ostatnich sekundach spotkania gdy Minnesota przegrywała trzema punktami. Czyli dwóch punktów potrzebowała mniej więcej tak jak Tim Duncan porad na temat kontrolowania emocji.
Washington Wizards podobno już kombinują jak sprowadzić Martella.
Fun Fact: Grzywka Jeffa Hornacka ma na imię Josh, lubi filmy z Jimem Caviezelem, kisiel morelowy i bycie głaskanym. Nienawidzi ludzi, którzy w środkach komunikacji miejskiej ustawiają się przy drzwiach, wojen i twardych kiści.