Matt Maloney i Rodrick Rhodes

Matt Maloney

Rodrick Rhodes

Fun Fact: Gdy zakładałem tego bloga, pomyślałem: „Pewnego dnia na pewno pojawi się tu Matt Maloney”. Kolejną myślą było: „I Rodrick Rhodes”. Postanowiłem wypełnić te przepowiednie za jednym podejściem. Maloney to był ten koleś, który znikąd pojawił się w pierwszej piątce drużyny z trzema przyszłymi Hall-of-Famerami…

…a Rhodes to ten zawodnik, który w ten świat wszedł bardzo odważnie, ale po sezonie debiutanckim dużo nie ugrał (a na poniższym montażu kończy piękne podanie Drexlera z piątego miejsca i daje się minąć Samowi Cassellowi na dziesiątym).

Otagowane ,

Dikembe Mutombo

Dikembe Mutombo

Fun Fact: Dwa dni temu ogłoszono, że Dikembe Mutombo Mpolondo Mukamba Jean-Jacques Wamutombo znajdzie się wśród grona osób, które w dniach 10-12 września świętować będą włączenie do Koszykarskiego Hallu Sławy. Chyba wszyscy wiemy co to oznacza… PRZEMÓWIENIE!

Fun Fact 2: Kiedyś ściągnąłem z YouTube’a ścieżkę dźwiękową z powyższego klipu i używałem jako dzwonka do telefonu. Good times.

Otagowane

Dominique Wilkins

Dominique Wilkins

Fun Fact: Po tym jak został pierwszym w historii (i chyba jedynym jak do tej pory, choć niezbyt długo nad tym myślałem…) najlepszym strzelcem najlepszej drużyny w swojej konferencji, który został wytransferowany w połowie sezonu, Dominique Wilkins został wolnym agentem i latem 1994 roku mógł zrobić co chciał. Mimo iż skończył 34 lata, w poprzednim sezonie rzucał po 26 punktów w każdym meczu i zgłaszało się po niego wiele drużyn, w których mógł podjąć ostatnią próbę czynnej walki o pierwszy w karierze tytuł mistrzowski. Mógł dołączyć do Karla Malone’a i Johna Stocktona w Utah, Reggie’ego Millera, Rika Smitsa i Marka Jacksona w Indianie, Patricka Ewinga i reszty twardzieli w Nowym Jorku lub chociażby do regularnie playoffowej drużyny w Cleveland. Wszystkie te drużyny podobno wykazywały tamtego lata odwzajemniane zainteresowanie usługami Wilkinsa.

Tymczasem on wybrał Boston Celtics.

Bez Larry’ego Birda. Bez Kevina McHale’a. Bez Roberta Parisha. Bez Reggie’ego Lewisa. Celtowie rok wcześniej wygrali tylko 32 mecze, a ich pomysłem na budowę składu mogącego wraz z Wilkinsem walczyć o najwyższe cele było ściągnięcie Blue Edwardsa, Dereka Stronga, Davida Wesleya oraz Pervisa Ellisona i wybranie w drafcie Erica Montrossa. Jak się można było spodziewać, Celtowie mistrzami NBA w tym składzie nie zostali. Wygrali 35 meczów, ledwo wślizgnęli się do playoffów, gdzie z kwitkiem odprawili ich późniejsi finaliści, Orlando Magic, a Dominique Wilkins miewał tak kiepskie momenty, że trener Chris Ford, aż 13 razy wywalał go z pierwszej piątki – coś co legendarnemu dunkerowi we wcześniejszych 12 sezonach zdarzyło się łącznie 4 razy i to tylko z powodów zdrowotnych.

Wilkins – który nawet w wieku 35 lat i średnio odnajdując się taktyce nowej drużyny i tak był najlepszym strzelcem Celtics – po roku zerwał docelowo trzyletni kontrakt. Poszedł tym na rękę Bostonowi, który po roku nagle stwierdził, że jednak nie zamierza walczyć o mistrzostwo a rozpocząć przebudowę. Celtowie usilnie chcieli się Wilkinsa pozbyć, ale nikt nie był zainteresowany przejęciem jego wysokiego (jak na tamte czasy i wiek Nique’a) kontraktu (około 4 milionów dolarów za rok). Wystawili go nawet do expansion draftu, ale ani Raptors, ani Grizzlies też nie podziękowali za podstarzałego, drogiego gracza. Obrażony Wilkins postanowił więc uciec do Grecji. Potem wrócił tylko jako kierownik projektu „Tankin’ For Duncan” w sezonie 96/97 i na pożegnalne tournee u boku brata Geralda w rozgrywkach 98/99 jako zawodnik Magic.

Przez złą decyzję zawodową Wilkinsa zostaliśmy więc pozbawieni dwóch sezonów wciąż produktywnego Nique’a i dlatego tamten kontrakt z Celtics pozostaje do dziś jednym z najbardziej znienawidzonych przez mnie ruchów kadrowych w historii NBA.

Otagowane

Jeff Ruland

Jeff Ruland

Fun Fact: Można się śmiać z Jeffa Rulanda, że wygląda jak twój wujek, ale trzeba pamiętać, że w pierwszej połowie lat 80 był jednym z najlepszych młodych centrów w NBA – oto statystyki z jego 2, 3, 4 i 5 sezonu w NBA:

82/83: 19.4 PPG, 11.0 RPG, 3.0 APG, 55.2 FG%
83/84: 22.2 PPG, 12.3 RPG, 3.9 APG, 57.9 FG%
84/85: 18.9 PPG, 11.1 RPG, 4.4 APG, 56.9 FG%
85/86: 19.0 PPG, 10.7 RPG, 5.3 APG, 55.4 FG%

W 1984 i 1985 został wybrany do Meczu Gwiazd. Niestety na początku lutego 1985 roku zaczęły się jego problemy z kontuzjami i Ruland wypadł z gry powracając dopiero w playoffach (w All-Star Game zastąpił go inny biały center, Bill Laimbeer). Niestety ciągły ból kolan sprawił, że po rozegraniu tylko 30 spotkań w kolejnych rozgrywkach i ledwie 5 w sezonie 86/87 (który zaczął już jako koszykarz 76ers), Ruland został zmuszony do zakończenia kariery w wieku 28 lat. Pięć lat lizał rany i w 1991 roku – już po przejściu operacji mikrozłamań, która dopiero zdobywała w tamtych czasach popularność – postanowił, jako 33-latek, spróbować znów swoich sił w NBA. Jego comeback został jednak zepsuty już po 13 meczach sezonu w wyniku jednej z najdziwniejszych kontuzji w historii ligi: kiedy czekał na klubowy autobus po meczu w Boston Garden, znikąd pojawił się wózek bagażowy, który wjechał w nogę Rulanda i zerwał mu ścięgno Achillesa, co podniosło i tak już okazały dorobek środkowego kończących karierę kontuzji. Udał mu się jeszcze jeden powrót – w sezonie 92/93 zagrał 11 meczów dla Detroit Pistons zdobywając 12 punktów, ale to było już wszystko na co było go stać.

Oczywiście nawet pamiętając o tym wszystkim, można się śmiać z Jeffa Rulanda, bo naprawdę wygląda jak twój wujek…

Otagowane

Willie Anderson

Willie Anderson

Fun Fact: Słynie dziś głównie z posiadania 9 nieślubnych dzieci. Jeśli Shawn Kemp nie jest Twoim ojcem, to prawdopodobnie jest nim Willie.

Otagowane

Rod Strickland

Rod Strickland

Fun Fact: Rod Strickland to być może najlepszy koszykarz spośród tych, którzy nigdy nie zagrali w All-Star Game, a już na pewno najlepszy koszykarz spośród tych, którzy mieli zwyczaj ekstremalnego obżerania się hot-dogami oraz pizzą przed spotkaniami, a potem wymiotowania w trakcie meczu.

Otagowane

Scott Burrell

Scott Burrell

Fun Fact: Pierwszy sportowiec w historii, który został wybrany w pierwszej rundzie draftu do dwóch zawodowych lig – NBA (20 pick w 1993 roku) i MLB (26 pick w 1989 roku). Seattle Mariners wybrali go jeszcze gdy był graczem szkoły średniej, ale on zdecydował się na stypendium koszykarskie od UConn. Ponieważ baseball to dziwny sport, Burrell został też wybrany z numerem 147 w drafcie do MLB w 1990 przez Toronto Blue Jays (doczekał się nawet własnej karty baseballowej), ale z tego także nic nie wypaliło. Osobiście trudno mi sobie było przypomnieć Burrella robiącego w NBA coś innego poza trafianiem za trzy, ale dlatego dobrze sobie czasem przeszukać YouTube (patrz: miejsce #8, ale sprawdźcie też #5 i pierwsze dwie akcje, jest ubaw):

Otagowane

Darrick Martin

Darrick Martin

Fun Fact: Martin jest autorem dwóch bardzo nietypowych statystyk, które biorąc pod uwagę okres od sezonu 85/86 (tak daleko sięgają bazy danych Basketball Reference w obydwu przypadkach) bezprecedensowe. 6 marca 2000 roku zagrał tylko przez 2 minuty meczu Kings z Mavs i zdobył 11 punktów – nikt we wspomnianym okresie nie zdobył tylu punktów w tak krótkim występie. Z kolei 14 grudnia 1996 roku, jako zawodnik Clippers (gdzie spędził najbardziej produktywne lata swojej kariery), zdobył 15 punktów w spotkaniu z Sacramento, mimo iż nie trafił ani jednego rzutu z gry (skuteczność 0-8). Nikt nie uzbierał tylu punktów w meczu NBA z zerową skutecznością z pola (znów przypominam, że mówimy o ostatnim 30-leciu). Tak „dla jaj” sprawdziłem jeszcze kto zdobył najwięcej punktów w nie więcej niż 2 minuty bez trafienia ani jednego rzutu z gry i dostałem dwa nazwiska: Doug Lee i Chris Crawford. Uciułali oni po 5 punktów, odpowiednio, w 1995 i 1998 roku.

Otagowane

Xavier McDaniel (i konkluzja All-Time Favorite Team)

Xavier McDaniel

Fun Fact: Kompletowanie mojego pierwszego, drugiego i trzeciego składu All-Time Favorite Team było fajnym pomysłem, który jednak okazał się dość męczący. Udokumentowanie ich zajęło mi prawie cztery miesiące (sorry za to – dotarło do mnie, że się grzebię, gdy dwóch członków mojej Ulubionej Drużyny zmarło w czasie gdy ją kompletowałem…) i nawet ostatniego dnia nanosiłem jeszcze poprawki tak, aby nikogo nie skrzywdzić. Nie dało się. Skrzywdzony został między innymi X-Man, który w pierwszych szkicach miał nawet miejsce w drugiej piątce, a ostatecznie wypadł z rotacji. Dla niego – i innych zawodników, którzy nie zmieścili się w trzech składach (mimo iż dodałem do każdego z nich bonusowe miejsca w postaci szóstych graczy) – postanowiłem na pożegnanie motywu ulubieńców wszech czasów sporządzić jeszcze All-Time „All-Time Favorite Team” Snubs Team, czyli pierwsze piątki największych pominiętych przy montowaniu pierwszych trzech składów. Tym razem postanowiłem się nie ograniczać i… wyszło mi aż 7 piątek. Obiecuję nie robić już All-Time „‚All-Time Favorite Team’ Snubs Team” Snubs Team. Choć już teraz mam kilku kandydatów…

No dobra, oto mój ulubiony czwarty, piąty, szósty, siódmy, ósmy, dziewiąty i dziesiąty skład koszykarzy NBA. Przy mniej oczywistych wyborach dodaję krótki komentarz, gdzie się da, nazwisko jest linkiem do wcześniejszych moich dywagacji na temat danego gracza…

PG – Rod Strickland

SG – John Starks

SF – Dominique Wilkins

PF – Xavier McDaniel

C – Gheorghe Muresan

***

PG – Iman Shumpert (bez podziału na pozycje byłby niżej, a tak wykorzystałem fakt, że przychodził do ligi z opinią atletycznego, wysokiego point guarda – wtedy ostro się nim jarałem (brakuje mi tylko jednej karty do posiadania wszystkich jego rookie cards z autografem i kolekcję jego kart nadal rozwijam), ale potem z każdym kolejnym sezonem, w którym nie potrafił „odpalić” traciłem serce… ale i tak gdzieś na tej liście by się znalazł, chociażby z powodu fryzury)

SG – Latrell Sprewell

SF – Jamal Mashburn

PF – LaPhonso Ellis

C – Antonio McDyess

***

PG – Robert Pack

SG – Gerald Wilkins (dowód na to, że przechodzenie moich ulubionych swingmanów z Nowego Jorku do Cleveland ma dłuższą tradycję niż ostatnie losy Imana Shumperta)

SF – Renaldo Balkman (trzeba być fanem Knicks by to zrozumieć, nie będę nawet próbował tłumaczyć…)

PF – Ken Norman (mam do niego słabość jako reprezentanta graczy Clippers z lat 1992-1994 i reprezentanta gości o ksywce „Snake”)

C – Bill Laimbeer

***

PG – Muggsy Bogues

SG – Stacey Augmon

SF – Chris Morris (jedno z najtrudniejszych pytań dotyczących koszykówki z lat 90: kto był bardziej dynamicznym dunkerem, Morris czy Augmon?)

PF – Kenny Walker (skoro już dyskusja o dunkerach, to Sky Walker musiał być)

C – Bryant Reeves

***

PG – Grant Hill (nominalnie nigdy point guardem nie był, ale wiadomo jak był wszechstronny)

SG – Mitch Richmond

SF – Chuck Person

PF – Eddie Griffin (mój ulubiony gracz w historii gier wideo, w NBA Live 2003 zawsze zaczynałem budowanie drużyny od niego)

C – Oliver Miller

***

PG – Frank Williams (tuż zanim w Nowym Jorku mroczna era Scotta Laydena ustąpiła miejsca jeszcze bardziej mrocznej erze Isiah Thomasa, tuż zanim do Wielkiego Jabłka trafił Stephon Marbury, naprawdę wierzyłem, że to może być przyszłość Knicks na rozegraniu)

SG – Bo Kimble (jedna z moich irracjonalnych sympatii – bohater jednego z moich pierwszych karcianych doświadczeń, na odwrocie jego karty była informacja o tym jak wymiatał w college’u – ponad 35 punktów na mecz – więc po raz pierwszy w życiu, wtedy jeszcze o tym nie wiedząc, dałem się złapać na „hajp”… Kimble trafił nawet na trochę do moich Knicks czym oczywiście dodatkowo przyplusował, ale szybko do mnie dotarło, że NCAA to chyba jednak trochę inna bajka niż NBA… Tak czy siak po dziś dzień pielęgnuję pamięć o Bo Kimble’u)

SF – Chris Mullin

PF – Derrick Coleman

C – Eddy Curry (wciąż najbardziej utalentowany center Knicks od czasu Patricka Ewinga)

***

PG – Walt Frazier (Frazier i King, który jest w tym składzie small forwardem to gracze, których miałem początkowo kompletnie wyłączyć z tych składów, bo nie oglądałem ich w akcji a dopiero później się nimi zainteresowałem i nabrałem szacunku… Skoro jednak robię 10 a nie 3 piątki…)

SG – Ron Harper sprzed przejścia do Bulls

SF – Bernard King

PF – Clarence Weatherspoon

C – DeMarcus Cousins (w sumie to nawet powinien być wyżej, mój ulubiony koszykarz obecnie)

Otagowane , , , , , , , ,

Patrick Ewing

Patrick Ewing vs Shaq

Fun Fact: Biorąc pod uwagę, że był najlepszym zawodnikiem mojej ukochanej drużyny, trochę dziwne, że Patrick Ewing pojawił się w mojej All-Time Favorite Team jako rezerwowy trzeciego składu. Ale tak to już jest z Ewingiem – mimo bezsprzecznej wielkości, gdy przychodziło co do czego, wyniki przez niego osiągane były nieco rozczarowujące. Uwielbiałem go, uwielbiałem jego nadmierne pocenie, jego flat topa, jego rasistowski przydomek wymyślony przez Szaranowicza&Łabędzia. Przy każdej kolejnej przymiarce do miejsca w składach złożonych z moich ulubionych zawodników, ciągle jednak z kimś przegrywał. Trochę winni temu są koledzy z tamtych składów Knicks. Oakley, Mason, Starks, Grandmama, Sprewell – przy nich Ewing zawsze wyglądał jakby brakowało mu charyzmy, choć nikt nigdy nie wątpił, że jest prawdziwym wojownikiem. Do tego wspominanie jego kariery wiąże się dla fanów Knicks z powrotem do wielu gorzkich sytuacji. Nowojorczycy słodko-gorzko wspominają nawet jego wybór w drafcie, bo do dziś wmawia się im, że NBA ustawiła tamtą loterię draftu. Zostali też pozbawieni (Ewing zresztą też, ale sam był sobie winien – w końcu to on zażądał transferu) oglądania godnego i jedynego słusznego końca kariery Ewinga w barwach Knicks. Ale nie dajcie się nabrać przelotnym atakom dziejowego pesymizmu – Patrick Ewing to legenda NBA i jeden z najlepszych centrów w historii.

W końcu nie każdy koszykarz może się pochwalić tym, że doprowadził Shaqa do łez…

 

***

I tak kończy się kompletowanie trzech piątek (+ pierwszy rezerwowy) złożonych z moich ulubionych zawodników. Winien Wam jeszcze jestem podsumowanie trzeciego składu:

PG – Jason Williams

SG – Shawn Respert

SF – Anthony Mason

PF – Shawn Kemp

C – Vin Baker

6th – Patrick Ewing

Otagowane ,