Danny Schayes

Danny Schayes

Fun Fact: Oprócz bycia jednym z najbardziej białych ludzi jacy grali w NBA w latach 90. i jednego z najgorszych wykonawców rzutów wolnych (48% w karierze), Danny Schayes jest też jednym z trzech najlepszych żydowskich koszykarzy w historii, obok swojego ojca Dolpha i, cóż, Amar’e Stoudemire’a. Łatwo dać się zwieść jego wyglądowi i zapomnieć, że w NBA grał prawie równe dwie dekady (1981-1999) będąc aż do końca solidnym środkowym (jeszcze w przedostatnim sezonie w Orlando Magic 33 razy wystąpił w pierwszej piątce jako 38-latek). Oprócz tego jednego, uwiecznionego na powyższej karcie, sezonu w Suns oraz trzech lat spędzonych w Magic kiedy próbował łatać dziurę po odejściu Shaqa, ja najlepiej pamiętam go jako członka składów Milwaukee Bucks z początku lat 90., które były bogate w bardzo białych ludzi. Ba – gdyby chcieć zmontować Really White Men From Early Nineties All Stars, możnaby się było ograniczyć do zawodników Bucks z lat 1990-1994.

Wiecie co? Właściwie to postanowiłem, że przez najbliższe dni skupię się właśnie na Bardzo Białych Ludziach Grających W Bucks Na Początku Lat 90. Schayesa ogłaszam podstawowym centrem tej ekipy, a pierwszym z jego zmienników na pozycji środkowego – Mike’a Gminskiego, który już gościł na łamach tego bloga. Resztę bladoskórych z miasta browarów, którzy byli nieodzownym elementem tamtych lat w NBA, przypominać będę sukcesywnie. Polecam w tym czasie, dla wprowadzenia się w odpowiedni klimat, ustawić sobie na tapecie komputera ten oto obrazek:

bucks tapeta

Otagowane , ,

Rasheed Wallace

Rasheed Wallace

Fun Fact: Dowcipy o tym, że w składzie Knicks jest więcej starych koszykarzy z lat 90. niż na tym blogu, zdążyły się zestarzeć nawet bardziej niż Rasheed Wallace, który w wieku 38 lat i po dwóch sezonach przerwy w grze, jest obecnie, a jakże, na celowniku nowojorskiej drużyny. Dlatego odpuszczam sobie taki żart. Za to nie odpuszczę sobie, w związku z tym, że Wallace ma bardzo dźwięczną ksywę „Sheed”, poniższego wideo.

Otagowane

Corie Blount

Corie Blount

Fun Fact: Corie Blount miał w życiu pecha. W Chicago Bulls grał od 1993 do 1995, czyli pomiędzy dwiema mistrzowiskimi „trylogiami”. Potem poszedł do Los Angeles Lakers i został zwolniony w 1999 roku – chwilę przed rozpoczęciem ich „three-peat”. A gdy trafił do Philadelphii 76ers, oczywiście było to zaraz po tym jak zanotowali jedyny w ostatnich kilkunastu latach awans do finałów. Choć zdecydowanie największego pecha miał już po zakończeniu 11-letniej, rozłożonej na siedem klubów kariery – w grudniu 2008 roku policja znalazła w jego domu ponad 13 kilogramów marihuany. Cztery miesiące póżniej Blount przyznał się do zarzutów posiadania narkotyków i poszedł na ugodę, dzięki której nie sądzono go za dilerkę, co skończyło się wyrokiem rocznego więzienia i klasycznym cytatem. Blount starał się przekonać sąd, że te 13 kilogramów marihuany było do użytku własnego, co sprawiło, że sędzia Craig Hedric powiedział: „Nawet Cheech i Chong mieli by problem, żeby wypalić aż tyle” (dziwne, że dowcipny sędzia nie nawiązał w żaden sposób do nazwiska oskarżonego). Wiesz, że miałeś pecha, jeśli jesteś przez ponad dekadę zawodowym koszykarzem, a gdy wpiszesz swoje nazwisko w YouTube to pierwszym wynikiem jest ogłoszenie twojego wyroku skazującego.

Otagowane

Fuckin’ Look At This Photograph(s): To nie jest dzień dobroci dla Stocktona i Malone’a

John Stockton zdeptany

kersey podcina malone

Eksterminacja  kultowego duetu w dwóch prostych krokach, a właściwie – jednym kroku i jednym wystawieniu nogi (No Mercy Jerome Kersey!).

Otagowane , , ,

Craig Ehlo

Craig Ehlo

Scary Fact: Ta karta to najbardziej przerażająca rzecz jaką w życiu widziałem.

Otagowane ,

Dominique Wilkins

Dominique Wilkins

Fun Fact: Przejrzałem sobie ostatnio na YouTube konkursy wsadów z lat 1984-1990 i doszedłem do wniosku, że Dominique Wilkins to najnudniejszy ich uczestnik. Jasne – mało czyje wsady miały zarówno tyle gracji co i surowej siły więc Wilkins w powietrzu to coś co po prostu trzeba zobaczyć. Dlatego właśnie Wilkins jest legendą Slam Dunk Contest, zawodnikiem, który brał w nim udział pięciokrotnie i dwukrotnie zwyciężał. Ale, o Boziu, poza pierwszym konkursem w 1984 roku, był bardziej przewidywalny niż wynik meczu Miami Heat i Charlotte Bobcats. Gość uparcie robił trzy te same wsady zmieniając tylko strony boiska, opcje wykończenia jedną lub dwiema rękoma i raz, jedyny, dodając do nich odbicie piłki od tablicy. Te trzy wsady to „windmill” z młynkiem piłką w powietrzu, „360” z obrotem wokół własnej osi i „double pump” z opuszczeniem i podniesieniem piłki w locie (czasem z trejdmarkową wariacją przelatywania w międzyczasie z jednej strony obręczy na drugą). Z 33 wsadów jakie Wilkins wykonał w swojej karierze w ramach Slam Dunk Contest te trzy wymienione zrobił 27 razy (od razu zaznaczam, że liczba ta może być wyższa, bo w ogólnodostępnych transmisjach obcięto dwa jego dunki – pierwszy wsad drugiej rundy w 1984 i pierwszą próbę w 1985). Aż dwunastokrotnie było to windmill. Oto wszystko co powinniście wiedzieć o Dominique’u w SDC:

Fakt, że jeden windmill Nique’a jest lepszy niż 10 wsadów ze zdmuchiwaniem świeczki ustawionej na koszu, przyklejaniu nalepek na tablicy i czytaniu w locie nowego numeru „Małego Rycerzyka Niepokalanej” (w którym jak zawsze znajdziecie mnóstwo ciekawych artykułów dla całej rodziny), ale i tak, po obejrzeniu ciurkiem tych wszystkich konkursów wsadów, monotonia oferty Wilkinsa w zestawieniu z legendami o jego wyczynach poraża. No i na pewno w 1990 roku tamten windmill nie zasłużył na notę 49,7. Kiedy Bóg rozdawał pomysłowość oraz żyłkę ryzykanta, Wilkins na pewno nie stał w tych kolejkach (być może akurat ćwiczył windmille).

Aberracją jest wspomniany 1984 rok, w którym Human Highlight Film pozwolił sobie poza zestawem obowiązkowym na takie szaleństwa jak zwykły tomahawk (jego najniżej oceniony wsad w historii SDC), zwykły wsad jedną ręką po przeleceniu pod koszem i wsad dwoma piłkami (i nawet temu pomysłowi trudno przyklasnąć bo w tamtym konkursie co drugi uczestnik tego próbował). Od tamtego momentu, przez kolejne 4 konkursy (z których, przypominam, dwa wygrał) wykonał tylko jeden wsad inny niż Młynek, Wirek i Pompka. Co prawda i tamten pomysł był toporny jak rysy twarzy Cadillaca Andersona ale za niego dałbym mu 50 punktów bo świetnie wydobywał cały kunszt i potęgę wilkinsowskiej interpretacji wsadu. No i nie widziałem go wcześniej 10 razy.

1988 NBA Slam Dunk Contest Dominique Wilkins

Ale to by było na tyle jeśli chodzi o ekstrawagancję w dorobku Wilkinsa. Ja rozumiem, że windmill to piękny i trudny wsad. Tym bardziej nie potrzebowałem, żeby mi ktoś to dwunastokrotnie powtarzał. Wilkins miał warunki aby wykonać każdy możliwy wsad, a jednak postanowił ograniczyć się do trzech.

Co oczywiście nie zmienia faktu, że Dominique rządził. No, może poza tymi momentami gdy namawiał Amerykanów do mierzenia sobie ciśnienia…

Otagowane

Greg Kite

Greg Kite

Fun Fact: Pisząc pod kartą ze zdjęciem Grega Kite’a, że Kite był przez dwanaście lat zawodowym koszykarzem, który ma dwa tytuły mistrzowskie zdobyte z Boston Celtics, a w jednym sezonie nawet zagrał 82 razy w pierwszej piątce, czuję dysonans poznawczy. Postanowiłem go zredukować poprzez spisanie kilku innych informacji, które zdecydowanie lepiej współgrają ze zdjęciem Grega Kite’a:

– Hydraulik, który ogląda piłkę nożną w telewizji tylko jak grają „nasi”. Poza tym ogląda serwisy informacyjne i prognozę pogody. Podnieca go Maja Popielarska.

– Rolnik z nowoczesnym podejściem do swojego zawodu, chcący gospodarstwo swojego ojca przekształcić w prężnie działające przedsiębiorstwo. Kiedyś wystąpił w „Agrobiznesie”.

– Prezes firmy budowlanej, kobieciarz, amator golonki.

– Facet, za którego nigdy nie chciałbyś wydać swojej córki bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że byłaby bita.

– Twój wujek.

Otagowane ,

Haywoode Workman

Haywoode Workman

Fun Fact: Haywoode jest jednym z trzech koszykarzy NBA w historii, którzy zostali sędziami NBA.

Workman Ref

Dwaj pozostali to Leon Wood i Bernie Fryer. Fryer jest odpowiedzialny za jedną z najgorszych decyzji sędziowskich w historii, która była jednym z najważniejszych powodów tego, że NBA postanowiła w końcu wprowadzić możliwość korzystania przez sędziów z zapisów wideo.

Na szczęście Hornets wygrali tamto spotkanie. Ale i tak sędzia zasłużył na tytuł będący spolszczeniem jego nazwiska.

Otagowane ,

Czerstwy kalambur na dobry początek tygodnia

Durant

Pół niedzieli dręczył mnie ten słowny kalambur, postanowiłem więc wydalić go z organizmu. Przepraszam. Ilustracja autorstwa znanego fotomontażysty MS Painta (note to self: jeśli zaczniesz wrzucać na tego bloga więcej obrazków wykonanych w Paintcie, nazwij ten cykl „In The Paint”).

W następnym odcinku: T-Maćko z Bogdańca.

Otagowane , ,

Fuckin’ Look At This Photograph: Takie tam z Yao Mingiem

Yao i nosorożec

Więcej zdjęć afrykańskich zwierzaków z chińskimi koszykarzami tutaj.

Otagowane ,