James Robinson

James Robinson

Fun Fact: Dwa wpisy temu wrzucałem kartę zwycięzcy Slam Dunk Contest 1994 a dziś – gościa, który zajął w nim ostatnie miejsce. To trochę przykre – zająć ostatnie miejsce w konkursie wsadów – w przypadku kolesia, który w zasadzie niczego innego nie potrafił robić dobrze (poza baaardzo sporadycznymi eksplozjami punktowymi.

Otagowane

Grant Long

Grant Long

Fun Fact: Tak siedzę, siedzę i próbuję wymyślić jakąś ciekawostkę związaną z Grantem Longiem i nie idzie mi to zbyt dobrze. Może dlatego, że właśnie ten brak ciekawych historii o Grancie Longu jest najciekawszą historią z nim związaną? Bardzo możliwe, że gdyby zebrać całą NBA lat 90. do kupy, wymieszać i wyciągnąć z niej jakąś średnią arytmetyczną, to wynikiem tego zabiegu byłby własnie Grant Long. Grant niczego nie robił bardzo dobrze, za to wystarczająco dobrze, żeby utrzymać się w lidze aż przez 15 lat (to jedna rzecz w Longu, która jest powyżej średniej). Jego „sufitem” było 14 punktów i 8 zbiórek, parę razy zagrał w play offs ale nigdy nie zaszedł zbyt daleko, parę razy był członkiem kiepskich teamów ale zawsze robił swoje. Ciężko pracował, nosił popularne w latach 90. wśród graczy podkoszowych gogle, nie był za wysoki, nie był za niski i pierwszą połowę kariery spędził w dwóch bardzo średnich drużynach – Miami Heat (przed 1994 rokiem) i Atlanta Hawks (zawsze). Aż dziwne, że nie zmienił nazwiska na Grant Medium. Tak czy siak mimo absolutnego braku wyróżniających właściwości gdy myślę o koszykówce lat 90. to prędzej raczej niż później myślę też o Grancie Longu.

Otagowane

Isaiah Rider

Isaiah Rider

Fun Fact: Ten blok Ridera na Ewingu…

…to jeden z pięciu najgorszych momentów w karierze nadmiernie pocącego się Jamajczyka obok spudłowanego layupa w siódmym meczu z Pacers, TEGO dunku Jordana, TEGO dunku Pippena i faktu, że ową karierę zakończył jako cholerny Magik z Orlando.

PS: Właśnie się zorientowałem, że już kiedyś na tym blogu robiłem listę najbardziej poniżających momentów kariery Ewinga. Różnice między tamtą a tą wersją: tamta nie zawiera TEGO dunku Jordana i epizodu florydzkiego, za to posiada Finały ’94, transfer do Seattle, obecne bezowocne próby zostania trenerem i jego polski przydomek.

PS2: Aha – jeszcze to.

PS3: I przepraszam, że z notki o Riderze zrobiłem notkę o Ewingu. Niestety nie mam aż tyle czasu, żeby skronikować najgorsze momenty kariery byłego gracza Wolves.

Otagowane ,

Dobra rada na dziś

Jeśli spotkasz kiedyś koszykarza NBA i poprosisz go autograf na karcie, to upewnij się, że tusz wyschnął zanim włożysz ją w ochronną folijkę.

Marcin Gortat

:/

Choć tak naprawdę to nie ma znaczenia. Karta miała być na pamiątkę do prywatnej kolekcji a nie na sprzedaż. Nierozmazanych podpisów Marcina Gortata na karcie jest na eBayu pełno.

 

Nie posiadam niestety karty Jareda Dudleya, bo jego też miałem wczoraj okazję zobaczyć na własne oczy, więc moja pierwsza w życiu przygoda łowcy autografów skończyła się dość szybko. W sumie to mogłem podstawić mu jakąś kartę Tima Duncana. Są moim zdaniem wystarczająco podobni…

Jared Dudley

Wkręciłem się wczoraj na mały „iwent” na podwórku przed warszawskim Kicks Store, na którym było darmowe piwo i darmowe hamburgery, a jako bonus – Gortat i Dudley. Miał też być Ralph Sampson (jego kartę miałem), ale z jakichś ralphowo-sampsonowych powodów nie przyjechał do Polski na gortatowe campy, mimo wcześniejszych hucznych zapowiedzi. Trudno. Dzięki temu Gortat był najwyższy na imprezie…

Marcin Gortat

Tyle. Fotki może nie powalają, ale ja swoje najlepsze fotki z Gortatem już zrobiłem…

Marcin Gortat

Marcin Gortat

(Nie mówiąc już o zdjęciu z tego wpisu)

Otagowane , , ,

Tim Hardaway

Tim Hardaway

Fun Fact: Zapomniałem skomentować ironii tkwiącej w fakcie, że syn Tima „Nienawidzę Knicksów całą nienawiścią jaką można nienawidzić a jeśli da się bardziej nienawidzić, to nienawidzę ich jeszcze bardziej” Hardawaya został w Drafcie 2013 wybrany przez New York Knicks. To trochę tak jakby syn Hitlera okazał się Żydem. Albo – jeszcze parę lat temu ale już nie dziś, jeśli wierzyć temu co się słyszy – jakby syn Tima Hardawaya okazał się homoseksualistą.

Otagowane

Tim Duncan

Tim Duncan

Fun Fact: Sezon Ogórkowy 2013 zaczął się niedawno a już wyprodukował koszykarską plotkę dekady: Tim Duncan jest biseksualistą. W tej sytuacji Baron Davis twierdzący, że dwa tygodnie temu porwali go kosmici musi zadowolić się drugim miejscem.

Otagowane

Ron Harper

Ron Harper

Fun Fact: Uwielbiam żarty o Clippersach z lat 90. , zwłaszcza te autorstwa ich własnych zawodników (patrz: Malik Sealy, Danny Manning). Ron Harper też ma na koncie przynajmniej jeden – zapytany o jego wygasający kontrakt z Clippers pod koniec sezonu 93/94, swoją sytuację opisał następująco:

„Ja tylko w spokoju odsiaduję swój wyrok, ale za 65 czy 70 dni mój czas tu dobiegnie końca i wyjdę za dobre sprawowanie”.

Clippers tego komentarza nie uznali za dobre zachowanie bo zawiesili Harpera na jeden mecz bez wypłaty. Zapewne ku jego uciesze.

Otagowane

Fuckin’ Look At This Photograph: Dwightcie, nigdy nie będziesz Hakeemem

hakeem_olajuwon_l.a.gear buty

Skoro mamy już za sobą komentarz do najświeższej kadrowej bomby w NBA, to shoutout należy się butom LA Gear (marka w kontekście wspomnianej bomby, centrów i Houston trochę nomen omen).

Otagowane , ,

Danny Schayes

Danny Schayes

Fun Fact: Śmieszy mnie obecna sytuacja kadrowa Milwaukee Bucks – w tej chwili ważne kontrakty ma siedmiu zawodników mogących grać na pozycji power forward i jeden point guard. Nawet Charlotte Bobcats ustrzelili już klasowego wolnego agenta a w Bucks nikt nie chce grać. Z tym faktem bardzo ładnie zgrywa mi się cytat z protoplasty cyklu „Bardzo biali ludzie z Milwaukee”, Danny’ego Schayesa, który jakoś tak na początku lat 90. gdy akurat biegał po parkietach w trykocie Bucks został przez dziennikarzy nieopatrznie zapytany „Co słychać?”. Jego odpowiedź brzmiała:

„Mało gram. Drużyna jest do kitu. Żona mieszka w Denver a tu przez większość zimy jest 20 poniżej zera”.

Milwaukee Bucks.

Otagowane ,

Chris Gatling

Chris Gatling

Fun Fact: Chris był dość ciekawą postacią jednak w chwili obecnej najciekawszy fakt z nim związany jest taki, że za 3 dni będzie razem z Kennym Andersonem i Anthonym Masonem opowiadał na Broadwayu o swoim penisie. Serio.

Cóż – lepsze to niż opowiadanie o tym jak przez ostatni rok był dzikim lokatorem rezydencji w Arizonie i podawał się za jej właściciela próbując zarobić na nielegalnym wynajmie.

Otagowane