Robert Horry

Robert Horry

Fun Fact: „Podwójny” wsad Roberta Horry’ego, który zobaczyłem będąc brzdącem w jakimś „NBA Action” czy przerywniku z najlepszymi akcjami, zawsze uważałem za jedną z najwspanialszych rzeczy jakie widziałem kiedykolwiek na koszykarskim boisku. Dziś – po 18 latach zachwytów nad nim, dowiedziałem się, że ten kosz nie został zaliczony. Wybaczcie rumuńskie przekleństwo, ale nie mam innego komentarza: kurwesku.

Nie ma to jak w leniwe czwartkowe popołudnie zrujnować sobie dzieciństwo…

Otagowane

Kendall Gill

Kendall Gill

Fun Fact: Oprócz 12914 punktów w NBA, Gill ma w swoim dorobku jako profesjonalny sportowiec także bilans 4-0-0 na ringu bokserskim.

Kendall Gill

Trzy ze swoich walk wygrał przed czasem przez techniczny nokaut, a jedną jednogłośnie na punkty. Karierę zawodowego boksera Kendall zaczął w 2005 roku, niedługo po tym jak skończył karierę koszykarza. Ostatnią walkę stoczył dwa lata temu jako 42-latek.

Otagowane

Fuckin’ Look At This Photograph: Jordan po studencku

Michael Jordan

Michael Jordan w swoim akademiku, kilkadziesiąt lat i kilka rozmiarów staromodnych jeansów temu.

Otagowane ,

Buck Williams

Buck Williams

Fun Fact: Wszyscy jarają się dziś 30-tysięcznym punktem zdobytym przez Kobego Bryanta (w tym ja), dlatego postanowiłem oddać na MMJK hołd osobie, dzięki której możliwe były jego pierwsze punkty w karierze. To właśnie Buck Williams, grający wtedy w Knicks, sfaulował młodziutkiego debiutanta z Lakers w drugiej kwarcie meczu rozgrywanego 5 listopada 1996 wysyłając Kobego na linię rzutów wolnych, z której to zdobył swój pierwszy z kilkudziesięciu tysięcy punktów.

Otagowane ,

Bernard King

Bernard King

Fun Fact: 56. urodziny obchodzi dziś jeden z moich ulubionych zawodników w historii Knicks – Bernard King. King w najlepszych latach nie ustępował Larry’emu Birdowi, a w 1984 roku, gdy Bird został MVP w tradycyjnym głosowaniu dziennikarzy, superstrzelec Knicks został zwycięzcą plebiscytu w głosowaniu zawodników.

Ponieważ jednak grał w Nowym Jorku tylko w latach 82-87., to zmuszony jestem jego urodzinową laurkę ozdobić zgodną z przepisami bloga kartą z lat 90. przedstawiającą go z czasów gry w Washington Bullets.

Nikt mi jednak nie zabroni dorzucić do nich paru nowoczesnych kart upamiętniających złoty okres pierwszego „Króla” NBA.

Bernard King auto 2

Bernard King auto 1

Bernard King patch

Otagowane ,

Fuckin’ Look At This Photograph: Kemp z góry

Shawn Kemp

„Kemp z góry” to zawsze była gwarancja widowiskowego ujęcia.

Otagowane ,

Mookie Blaylock

Mookie Blaylock

Fun Fact: Uważam, że grunge by nie umarł, gdyby Pearl Jam pozostał przy nazwie „Mookie Blaylock”.

Otagowane

Ledell Eackles

Ledell Eackles

Fun Fact: Ledell świetnie odnalazłby się w drużynie z Waszyngtonu w kilku ostatnich sezonach miał bowiem zacięcie rzutowe Nicka Younga i inteligencję Andraya Blatche’a/JaVale’a McGee. Moje trzy ulubione anegdotki o Eacklesie:

1. Nabawił się kiedyś kontuzji ręki, gdy fajerwerk wybuchł mu w dłoni – niby nic śmiesznego, ale ten fajerwerk to były rzymskie ognie, które w zasadzie powinno się trzymać w ręku.

2. W 1990 roku Eackles negocjował nowy kontrakt i zażądał 2 milionów dolarów za rok gry – dla porównania: Michael Jordan zarabiał niewiele więcej, a tacy gracze jak Larry Bird, Clyde Drexler czy Karl Malone, mniej. Gdy Bullets się nie zgodzili, Eackles zagroził, że prędzej w ogóle nie będzie grał niż przyjmie niższą ofertę. Ówczesny GM, John Nash powiedział wtedy: „Byliśmy w loterii draftu przez ostatnie dwa sezony z Ledellem. Możemy w niej być także bez niego”.

3. Gdy grał w Miami Heat postanowił zmotywować kolegów przez przypomnienie im jak ważna jest znajomość swojej roli na boisku – podszedł wtedy do tablicy w szatni i napisał na niej „No Your Roll”. Glen Rice skwitował to słowami: „Siadaj debilu”.

Otagowane

A.C. Green

A.C. Green

Fun Fact: Bardzo możliwe, że A.C. Green w pojedynkę wyjaśnił jedną z największych tajemnic świata sportu, a mianowicie wpływ seksu na formę. Green stracił dziewictwo dopiero po ślubie w 2002 roku, już po zakończeniu 15-letniej kariery, w ramach której zaliczył m.in. rekordową serię występów w 1192 kolejnych meczach bez żadnej kontuzji. Czyli, że brak seksu zdecydowanie i bardzo dosłownie wyszedł mu na zdrowie.

Żelazne dziewictwo Greena jedną tajemnicę wyjaśniło, z kolei inną stworzyło – jest nią to oto krótkie opowiadanie.

Otagowane