Tag Archives: doc rivers

Doc Rivers

Doc Rivers

Fun Fact: Oto moja pierwsza piątka dusicieli:

PGIsiah Thomas

SG Latrell Sprewell

SF – Julius Erving albo Larry Bird

Julius Erving & Larry Bird

PFXavier McDaniel

C – Draymond Green

Genaralnym menadżerem tej drużyny będzie Allan Bristow, a rolę pierwszego zmiennika chciałbym powierzyć Dokowi „Gorbaczowowi” Riversowi, który ostatniego meczowego dnia roku 1989 próbował poddusić kogoś, kogo dziś w sumie i tak większość ludzi pamięta z rękami zaciśniętymi na szyi.

Do sytuacji doszło na minutę przed końcem drugiej kwarty starcia Hawks z Pacers, po tym jak Reggie Miller popchnął obrońcę Atlanty, Johna Battle’a. Rivers, który twierdził potem, że był prowokowany przez Reggie’ego (w co wierzy absolutnie każdy, kto zna Millera), złapał gracza Indiany Pacers za szyję i – według trenera Indiany, Dicka Vitale – jednocześnie podnosił go i wykręcał kark.

Musimy tu polegać na tej relacji, bo zajście nie jest zbyt dobrze widoczne na jedynym dostępnym zapisie wideo:

Lata później, gdy był już trenerem Celtics, sam Doc wspominał zajście następująco:

„To było podczas rzutu wolnego. Gdy tylko piłka poszybowała do kosza, podszedłem do niego i założyłem mu chwyt duszący… Nie dusiłem go długo i puściłem. Mogłem go przecież dusić dalej.”

„No cóż, wkurzył mnie jak cholera, a do tego bolały mnie plecy. Wiedziałem, że nie dokończę meczu. Mike Fratello miał już mnie zdjąć z parkietu, ale powiedziałem mu, żeby dał mi jeszcze jedną akcję. Więc można powiedzieć, że zrobiłem to było z premedytacją.”

Czyli Doc chciał odpocząć, więc usunął się z meczu poprzez duszenie irytującego rywala. To w zasadzie była taka ninetiesowa wersja load management.

Biorąc pod uwagę „fandom” Millera wśród rywali, aż dziwne, że nie dało to początku powszechnej boiskowej taktyce. Zamiast „Hack-A-Shaq” – „Strangle-A-Reggie”. Chętni na pewno by się znaleźli, ba – w rankingu rzeczy, które w teorii powinny były wypalić, ale z niewyjaśnionych przyczyn się nie przyjęły, „Strangle-A-Reggie” musi być wysoko, pewnie gdzieś obok Segwaya, Google+ i noworocznych postanowień.

Postaw kawę
Otagowane

Doc Rivers

Doc Rivers

Fun Fact: Dzisiejszy FF pochodzi z jednego z archiwalnych numerów Sports Illustrated z kwietnia 1991:

Podczas niedawnej zabawy z trzyletnim synem Jeremiah, obrońca Hawks, Glenn (Doc) Rivers, przyczepił sobie do czoła kosz-zabawkę na przyssawki. Zamiast jednak ćwiczyć rzuty z dystansu, czego spodziewał się Doc, Jeremiah wykonał dziki slam dunk, który zerwał przyssawki z czoła ojca, zostawiając dużą, nieregularną czerwoną łatkę, wciąż widoczną następnego dnia podczas treningu. Tak narodziła się nowa ksywka Riversa: Gorbaczow.

Szkoda, że Doc załatwił posadę w Clippers Austinowi, a nie Jeremiaszowi, który wygląda jak ktoś, kto lepiej odnalazłby się w teamie o nazwie „Lob City”.

Gorbaczow niecałe trzy miesiące po cytowanym powyżej artykule został wytransferowany za 9 pick w Drafcie 1991 (i dwa drugorundowe w 1993 i 1994) do Clippers, którym pomógł awansować do playoffs (skąd po roku trafił do Knicks, a potem do Spurs). Jego kariera to jednak przede wszystkim 8 sezonów w Atlancie (w rozgrywkach 87/88 zagrał nawet w All-Star Game), w trakcie których prezentował się mniej więcej tak:

Otagowane