Dražen Petrović

Drazen Petrovic

Fun Fact: Fani koszykówki zastanawiają się, co by było, gdyby Dražen Petrović nie zginął w wypadku, w czerwcu 1993. Miał wtedy 28 lat i wszystko wskazywało na to, że jego amerykańska kariera dopiero się rozkręca, czego dowodem było powołanie do trzeciej piątki All-NBA.

Tyle, że – dzięki książce „Dražen: Godine Zmaja” Marjana Crnogaja i Vlado Radičevicia – w zasadzie wiemy, co by było gdyby.

Już wcześniej nie było tajemnicą, że Petro nie dogadał się z New Jersey Nets w sprawie przedłużenia kontraktu i poważnie rozważa zmianę klubu. Z książki dowiadujemy się z kolei, że w chwili śmierci, Chorwat miał już zawartą ustną umowę z Panathinaikosem. Podobno planował pograć w Grecji sezon lub dwa, a następnie podpisać kontrakt z Boston Celtics. Obydwa kluby wybrał, bo miały w logo koniczynkę. Niestety, żadna z nich nie była czterolistna…

Ponieważ to pierwszy wpis o Draženie, to nie omieszkam dorzucić jakichś jego highlightów – w tym przypadku ze spotkania, w którym rzucił rekordowe w enbijejowskiej karierze 44 punkty oraz tak zakręcił Hakeemem Olajuwonem, że David Robinson ogląda ten moment codziennie choć raz na poprawę humoru (około 1:26 na poniższym wideo).

Znalazłem też na dysku jeszcze jedną zeskanowaną kartę Petro…

Drazen Petrovic

…oraz, już na YouTube, fragment uwiecznionej na niej rozmowy z dziennikarką Willow Bay:

Przedwczesna śmierć Dražena pozbawiła nas szczytowych lat – nieważne czy spędzonych w Europie, czy w NBA – jednego z najlepszych rzucających w historii, Czarnego Luda nawet najbardziej zaciekłych obrońców, który kochał rywalizację nie mniej niż Michael Jordan i każdą wolną chwilę spędzał na trenowaniu i doskonaleniu się (co by tłumaczyło, czemu nie miał czasu wziąć prysznica).

Mam nadzieję, że gdyby zrealizował swój plan dwuletniej gry w Grecji i dołączenia do Boston Celtics na sezon 1995/96, to w duecie z Dino Radją nie poprawiliby wyników klubu na tyle, żeby pozbawić go szansy wydraftowania Antoine’a Walkera przed rozgrywkami 1996/97.

Wierzę bowiem, że Petro i Toine, wspólnie, na pewno wynaleźliby rzut za cztery.

Postaw kawę
Otagowane

Dodaj komentarz