Category Archives: Karty

Johnny Newman & David Wingate

Johnny Newman i David Wingate

Fun Fact: Niby wiem, że pierwszy z nich był specem od ofensywy, a drugi od defensywy, ale zawsze uważałem, że Johnny Newman i David Wingate to w zasadzie ta sama osoba. Gdy grali razem w Hornets i nosili w zasadzie ten sam numer, tyle że odwrócony do góry nogami, to uczucie zostało tylko spotęgowane. Nawet „hobby” mieli podobne: Newman został kiedyś skazany na 60 dni więzienia i grzywnę za pobicie żony, a Wingate tylko z powodu niewystarczających dowodów i wycofania zeznań wywinął się z oskarżenia o dwa gwałty na przestrzeni 3 miesięcy na początku lat 90…

Spróbowałem znaleźć jakieś akcje obydwu „dżentelmenów” na YouTube, ale nie ma tego zbyt wiele. Po panu Wingate został tylko ten „blooper”…

… a Newman okazał się specem od poster dunków zajmujących szóste miejsca w notowaniach NBA Action…

Otagowane ,

Armon Gilliam

Armon Gilliam

Fun Fact: Armon – drugi pick w Drafcie 1987 – pod koniec swojej kariery (najlepszy sezon: 95/96 w Nets ze średnimi 18 punktów i 9 zbiórek, prawie 20 punktów na mecz zdobywał przez 25 meczów rozgrywek 90/91 jako zawodnik Hornets) zaczął się wszędzie podpisywać jak Armen, bo miał dość przekręcania jego imienia, którego prawidłowym brzmieniem wcale nie było „Ar-MON”. Nigdy nie narzekał jednak na to, że ludzie nazywają go „Hammer”…

W kategorii wsadów nad Charlesem Barkleyem wygrywa oczywiście Chris Webber, ale „Armen” spisał się naprawdę nieźle.

Sad Fact: Gilliam to jeden z tych koszykarzy, którzy zmarli w trakcie uprawiania swojego ukochanego sportu. W jego przypadku, było to w czasie gry ze znajomymi w lokalnej sali sportowej w 2011. Miał wówczas 47 lat.

Otagowane

Brent Barry

Brent Barry

Fun Fact: Konkurs wsadów z 1996 roku stał na bardzo niskim poziomie, ale jak dla mnie, to nie tamta impreza ugruntowała status Barry’ego jako dunkera o dużej gracji, a ten wsad:

Poezja.

A co do tamtego nieszczęsnego Slam Dunk Contest 1996, to wsady Brenta Barry’ego nie były nawet jego najfajniejszymi akcjami z tamtego Weekendu Gwiazd – ode mnie ten tytuł dostaje jego asysta z meczu debiutantów…

Otagowane

Tony Smith

Tony Smith

Meh Fact: Tony’ego Smitha zaliczyłem jakiś czas temu do pierwszej piątki zawodników NBA z lat 90, którzy zupełnie niczym się nie wyróżniali. Chyba muszę ten wybór przemyśleć, bo Smithowi udało się kiedyś coś, czym zdecydowanie się wyróżnił…

Czas na tradycyjny w tych stronach gościnny występ Zoidberga:

Zoidberg: You should feel bad

Smith potrafił chociaż dobrze wybierać moment na wpadkę – były to ostatnie sekundy dogrywki już wygranego meczu. Brandon Knight powinien się patrzeć i uczyć…

(kocham ten klip…)

Otagowane ,

Will Perdue

Will Perdue

Fun Fact: Jeśli ktoś uważa, że Michael Jordan był dupkiem, bo na treningach rzucał się z pięściami na mniejszych, bladoskórych kolegów, to spieszę stanąć w jego obronie: MJ rzucał się z pięściami także na większych bladoskórych kolegów. Kiedyś precyzyjnie wymierzony „strzał” Jego Powietrzności wylądował na twarzy Willa Perdue, po tym jak na treningu center postawił o jedną twardą zasłonę za dużo.

Bonusowy Fun Fact: Jedna ze świętych zasad anegdotycznego pisania o koszykówce lat 90 zobowiązuje do wspominania przy każdym nawiązaniu do Willa Perdue o jego wielkich stopach (choć już raz zdarzyło mi się ją złamać). 20 lat temu uważano, że ma największy rozmiar buta w całej NBA i jestem w stanie w to uwierzyć, bo miały one 55 centymetrów. Innymi słowy: but Willa Perdue to ponad 1/3 Muggsy’ego Boguesa.

Otagowane ,

Gheorghe Muresan

Gheorghe Muresan Fun Fact: 231-centymetrowy Muresan miał w sobie bardzo dużo z kontynentu – konkretnie rozmiary oraz prędkość poruszania się. Z ciągnącą się za nim od początku kariery krytyką jego pracy – a raczej bezrobocia – stóp walczył jednak bohatersko.

Otagowane ,

J.R. Reid

J.R. Reid

Fun Fact: Kariera Reida była dość solidna (11 sezonów, 8.5 ppg, 5.0 rpg), ale w kontekście bycia niegdyś najwyżej notowanym prospektem ze szkoły średniej oraz 5 pickiem Draftu 1989 (za nim m.in.: #11 Nick Anderson, #12 Mookie Blaylock, #14 Tim Hardaway, #17 Shawn Kemp, #18 B.J. Armstrong, #26 Vlade Divać) – rozczarowująca. Dwóch rzeczy jednak nikt mu nie odbierze:

1) 2 kwietnia 1999 roku, przez 5 minut był najlepiej rzucającym z półdystansu koszykarzem na świecie…

2) Jego profil na Wikipedii ma wyjątkowo wartką akcję…

reidwiki

Otagowane

Rony Seikaly

Rony Seikaly

Fun Fact: Gdy Magic Johnson ogłosił, że jest nosicielem wirusa HIV, a Karle Malone’y tego świata otwarcie wyrażały lęk przed bliskim, boiskowym kontaktem z gwiazdą Lakers (nie, żeby nie mieli prawa się obawiać, zwłaszcza na początku lat 90…), Rony Seikaly wyzwał Magica na pojedynek 1-na-1. Oddaję głos artykułowi z ESPN The Magazine opublikowanym dziesięć lat po dramatycznym oświadczeniu Johnsona:

Te kilka pierwszych miesięcy było dla niego [Magica – przyp. MMJK] bardzo samotnym okresem. Gdy w czasie treningów zawodnicy nie chcieli grać z nim na poważnie, po raz pierwszy poczuł się chory.

I wtedy Rony Seikaly w pewien sposób uratował jego duszę.

Seikaly – wówczas młody gracz Miami Heat – dochodził do siebie po kontuzji w Los Angeles i zapytał Johnsona czy mógłby z nim trochę porzucać.

Zaczęli grać jeden-na-jednego, na pełnych obrotach. Choć Johnson punktował jak chciał, był podekscytowany, że Seikaly zderzał się z nim, odpychał go i oblewał własnym potem i nie miał nic przeciwko, gdy Magic się odwzajemniał. Według bliskich Johnsona, „fakt, że Rony nie bał się z nim zagrać, znaczył dla Earvina tak wiele”.

Tamten dzień pojedynku z Seikalym, to jego ulubione popołudnie.

Warto dodać, że Magic wspominając tamte chwile także dziś, zawsze dziękuje byłemu centrowi/obecnemu DJ-owi.

Schody Rony’ego Seikaly’ego nie odpowiedziały na moją prośbę o komentarz.

Otagowane

Steve Smith

Steve Smith

Fun Fact: Chyba każdy koszykarz ma jakieś swoje ulubione zagranie, niezawodny zwód czy chociaż swoją „klepkę”. Nie każdy „go to move” jest jednak tak nośny, by po latach wciąż pozostawał w pamięci fanów. Na co dzień możecie nie pamiętać, że Steve Smith też miał swój własny trick, ale to dlatego, iż był on dość subtelny – ot, lekkie zamarkowanie obrotu i zmiany kierunku w czasie kozłowania lewą ręką, podświadomie zmuszające obrońcę od reakcji, na którą gracz znany głównie z Miami i Atlanty (późniejsze przygody, m.in. w Portland, to już XXI wiek, który na MMJK najczęściej pomijam), tylko czekał.

„Smitty look-away/hesitation dribble/move/half spin” choć nie był tak popularny (stąd tyle wersji nazwy) jak „Dream Shake” Olajuwona, crossovery Tima Hardawaya i Allena Iversona czy fadeaway Jordana, to w 1998 roku został razem z nimi zaliczony do grona 5 najskuteczniejszych indywidualnych sztuczek w NBA przez Sports Illustrated. Jeśli jesteś jednym z tych graczy w koszykówkę, którzy – podobnie jak Steve Smith – nie stanęli w boskiej kolejne po szybkość i przyspieszenie (ja, na przykład, olałem wszystkie kolejki poza tą do stoiska z napisem „Niezachwiane przekonanie, że w każdej boiskowej sytuacji można wykonać podanie za plecami”), jego zagrywka to dla ciebie symbol nadziei.

Otagowane

Vince Carter

Vince Carter

Sad Fact: Pamiętacie wybranego z numerem 15 Drafcie 1999 roku Frederica Weisa, nad którym Vince Carter przeskoczył w Sydney wprowadzając koszykówkę w XXI wiek? Okazuje się, że to nie było najgorsze co się Francuzowi w życiu przytrafiło

link

(Czytaj artykuł na stronie NY Times)

Otagowane ,