Tag Archives: bardzo biali ludzie

Greg Foster

Greg Foster

Fun Fact: Foster był członkiem grona Bardzo Białych Ludzi Grających w Bucks Na Początku Lat 90. krótko, bo tylko w 1993 roku, ale przesiąkł jego specyficzną atmosferą na tyle, że poszedł w ślady zarówno Larry’ego Krystkowiaka podpisując kontrakt z Bulls w 1994 roku, jak i w ślady Franka Brickowskiego walcząc w finałach przeciwko Chicago Bulls w czasie ich drugiej mistrzowskiej trylogii.

Otagowane , ,

Fred Roberts

Fred Roberts

Fun Fact:  Roberts przez 13 lat swojej kariery zawodowej był klasycznym podróżnikiem, zaliczając w tym czasie 8 klubów (w tym FC Barcelonę w 1993). To typowy przebieg kariery solidnych białych podkoszowców (oczywiście najdłużej w jednym miejscu – pięć lat – przebywał w Milwaukee na przełomie lat 80. i 90.). Nieco mniej typowe jest to, że w ramach jednego z wielu transferów, w których brał udział, został wymieniony za trenera – w 1983 roku New Jersey Nets oddali jego prawa do San Antonio w zamian za możliwość podpisania kontraktu z trenerem Spurs Stanem Albeckiem.

Otagowane , ,

Larry Krystkowiak

Larry Krystkowiak

Fun Fact: Miałem moment, w którym poczułem, że skronikowanie wszystkich Bardzo Białych Ludzi Grających w Bucks Na Początku Lat 90. to zadanie jednak mnie przerastające, ale pomyślałem, że Larry Krystkowiak na pewno by się w takiej sytuacji nie poddał, nie tuż przed wpisem, który miał być poświęcony właśnie jemu. Dlatego też brniemy dalej przez tę pigmentową Arktykę z Larrym Krystkowiakiem w roli Marka Kamińskiego.

Krystkowiaka możecie pamiętać jako trenera Milwaukee sprzed paru lat, możecie także kojarzyć jego nazwisko jeśli przed sezonem 94/95 sprawdzaliście w składzie Chicago kto będzie następcą Horace’a Granta (Krystkowiak stracił prawie cały tamten sezon z powodu kontuzji, ale w 19 meczach, w których wystąpił, 14 razy rozpoczynał mecz w wyjściowym składzie Bulls), możliwe też, że po prostu znacie kogoś kto ma na nazwisko Krzyśkowiak. Jego karierę zdefiniowało jednak 6 lat spędzonych w największym mieście stanu Wisconsin. Tam czuł się najlepiej koszykarsko (12/7 na mecz w sezonie 88/89) i pewnie też nienajgorzej prywatnie, skoro w Milwaukee, ze względu na dużą ilość Polaków (w tym mieście odbywa się co roku największa polska impreza w USA – Polish Fest), nie miał najdziwniejszego nazwiska (pomogła pewnie też obecność Franka Brickowskiego).

Otagowane , ,

Frank Brickowski

Frank Brickowski

Fun Fact: Alan Studt to amerykański rysownik i grafik, który w 1978 roku ukończył Art Institute Of Pittsburgh. Na początku współpracował z agencjami reklamowymi, aby w 1981 roku związać się ze stacją WUAB-TV, w której pracował przez 10 lat, w tym 5 jako dyrektor artystyczny. Kolejne 10 lat spędził zarabiając jako freelancer, współpracując m.in. z firmą Upper Deck produkującą karty NBA. W XXI wiek wszedł jako dyrektor projektant stron i kampanii internetowych i w tej branży (wpisując w CV kilka różnych firm oraz okres ponownej freelancerki) pozostaje do dziś. Dlaczego o nim piszę? Nawet pomimo tego, że akurat trwa seria przybliżająca Bardzo Białych Ludzi Grających w Bucks Na Początku Lat 90. a Brickowski był ciekawą postacią unieśmiertelnioną przez pojedynki z Dennisem Rodmanem w Finałach 1996…

… uważam, że istnienie Franka Brickowskiego jest mniej interesującym faktem niż istnienie człowieka, który kiedyś poświęcił część swojego życia na narysowanie Franka Brickowskiego.

Otagowane , ,

Jack Sikma

Jack Sikma

Fun Fact: Jack Sikma był być może najlepszym w kosza bardzo białym człowiekiem jaki kiedykolwiek grał w Milwaukee, tyle, że trafił tam już po swoim najlepszym okresie – 9 latach w Sonics, gdzie zdobył mistrzostwo (1979) i siedmiokrotnie wystąpił w Meczu Gwiazd (1979-1985). W Bucks nieznacznie spuścił z tonu ale i tak pozostał świetnym środkowym, który ani razu nie zszedł poniżej średniej 10 punktów na mecz w sezonie. Karierę zakończył w 1991 roku, więc do loży Bardzo Białych Ludzi Grających w Bucks Na Początku Lat 90. załapał się rzutem na taśmę. Inne rzuty, które świetnie wychodziły mierzącemu 211 centymetrów Sikmie to rzuty za trzy (blisko 33% skuteczności w karierze) i rzuty wolne – w sezonie 87/88 trafiał je ze skutecznością 92,2% i pozostaje jedynym centrem, który był liderem NBA w tej kategorii.

Przy okazji ogłaszam Sikmę środkowym podstawowego składu w drużynie Zawodników NBA, Którzy Zagrali W Drętwych Spotach Dotyczących Chorób Serca (gdzie dołącza do obsadzającego pozycję small forward Dominique’a Wilkinsa).

Otagowane , ,

Brad Lohaus

Brad Lohaus

Fun Fact: Zgodnie z obietnicą kontynuuję wyliczankę Bardzo Białych Ludzi Grających w Bucks Na Początku Lat 90. Do pomocy Dolphowi Schayesowi i Mike’owi Gminskiem w obsłudze pozycji centra oddelegowuję Brada Lohausa (który zresztą sam się wywołał do tablicy pojawiając się w tle prezentowanej wczoraj karty Schayesa). Lohaus był klasyczym journeymanem, który nigdzie nie zagrzał miejsca na dłużej niż 2 lata, poza, oczywiście, Bucks, których miłość do najbielszych możliwych dryblasów zatrzymała Brada w Milwaukee na 4 sezony. Lohaus dorobił się w czasie kariery ksywy „Big Bird” i nie do końca wiadomo czy chodziło o to, że, jak każdego białego wysokiego koszykarza, który nauczy się trafiać za 3, widziano w nim następnego Larry’ego Birda, czy po prostu uważano, iż wygląda jak stwór z „Ulicy Sezamkowej”. Wiadomo jednak czym zasłużył sobie na tytuł „Najbardziej białego człowieka, który kiedykolwiek zablokował Michaela Jordana”:

Otagowane , ,

Danny Schayes

Danny Schayes

Fun Fact: Oprócz bycia jednym z najbardziej białych ludzi jacy grali w NBA w latach 90. i jednego z najgorszych wykonawców rzutów wolnych (48% w karierze), Danny Schayes jest też jednym z trzech najlepszych żydowskich koszykarzy w historii, obok swojego ojca Dolpha i, cóż, Amar’e Stoudemire’a. Łatwo dać się zwieść jego wyglądowi i zapomnieć, że w NBA grał prawie równe dwie dekady (1981-1999) będąc aż do końca solidnym środkowym (jeszcze w przedostatnim sezonie w Orlando Magic 33 razy wystąpił w pierwszej piątce jako 38-latek). Oprócz tego jednego, uwiecznionego na powyższej karcie, sezonu w Suns oraz trzech lat spędzonych w Magic kiedy próbował łatać dziurę po odejściu Shaqa, ja najlepiej pamiętam go jako członka składów Milwaukee Bucks z początku lat 90., które były bogate w bardzo białych ludzi. Ba – gdyby chcieć zmontować Really White Men From Early Nineties All Stars, możnaby się było ograniczyć do zawodników Bucks z lat 1990-1994.

Wiecie co? Właściwie to postanowiłem, że przez najbliższe dni skupię się właśnie na Bardzo Białych Ludziach Grających W Bucks Na Początku Lat 90. Schayesa ogłaszam podstawowym centrem tej ekipy, a pierwszym z jego zmienników na pozycji środkowego – Mike’a Gminskiego, który już gościł na łamach tego bloga. Resztę bladoskórych z miasta browarów, którzy byli nieodzownym elementem tamtych lat w NBA, przypominać będę sukcesywnie. Polecam w tym czasie, dla wprowadzenia się w odpowiedni klimat, ustawić sobie na tapecie komputera ten oto obrazek:

bucks tapeta

Otagowane , ,

Craig Ehlo

Craig Ehlo

Scary Fact: Ta karta to najbardziej przerażająca rzecz jaką w życiu widziałem.

Otagowane ,

Greg Kite

Greg Kite

Fun Fact: Pisząc pod kartą ze zdjęciem Grega Kite’a, że Kite był przez dwanaście lat zawodowym koszykarzem, który ma dwa tytuły mistrzowskie zdobyte z Boston Celtics, a w jednym sezonie nawet zagrał 82 razy w pierwszej piątce, czuję dysonans poznawczy. Postanowiłem go zredukować poprzez spisanie kilku innych informacji, które zdecydowanie lepiej współgrają ze zdjęciem Grega Kite’a:

Hydraulik, który ogląda piłkę nożną w telewizji tylko jak grają „nasi”. Poza tym ogląda serwisy informacyjne i prognozę pogody. Podnieca go Maja Popielarska.

Rolnik z nowoczesnym podejściem do swojego zawodu, chcący gospodarstwo swojego ojca przekształcić w prężnie działające przedsiębiorstwo. Kiedyś wystąpił w „Agrobiznesie”.

Prezes firmy budowlanej, kobieciarz, amator golonki.

Facet, za którego nigdy nie chciałbyś wydać swojej córki bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że byłaby bita.

Twój wujek.

Otagowane ,

Rik Smits

Rik Smits

Fun Fact: Ten insert z drugiej serii kart Upper Deck 1994-95 z uroczą płaskorzeźbą Shawna Kempa ma upamiętnić najlepszych dunkerów ligi. Rik Smits na pewno wykonał w życiu niejeden wsad (w końcu miał ksywę Dunkin’ Dutchman), choć wirtuozem w tej kategorii nigdy nie był. Kemp, który teoretycznie wypowiada się na ten temat na odwrocie karty (zawsze się zastanawiałem czy gdy insert sygnowany jest nazwiskiem jakiejś gwiazdy, to czy pisane w pierwszej osobie notki na odwrocie rzeczywiście są autorstwa danego zawodnika a nie skryby od producenta karty) dość trafnie zwraca uwagę na ten fakt chwaląc podkoszową dominację Smitsa ale kończąc wywód pytaniem, że ciekaw jest czy center Pacers potrafiłby wykonać tzw. windmilla. Biorąc pod uwagę, że Smits jest Holendrem, a nazwa wspomnianego wsadu to po polsku „wiatrak”, zastanawiam się czy to zabawny zbieg okoliczności czy Shawn Kemp właśnie fajnie zażartował. Jeśli to był żarcik to już wiem na co Kemp podrywał wszystkie matki swoich dzieci.

A co do Smitsa, to po zakończeniu kariery w NBA jego sposób na podryw wygląda tak:

Rik Smits Motocross

Otagowane , ,