Category Archives: Karty

Jerome Kersey

Jerome Kersey

Fun Fact: Jerome Kersey poza kończeniem akcji koszykarskich wsadem i braku litości dla przeciwników ma jeszcze jedno hobby – zbiera pudełka zapałek…

…Ekhm, miałem na tym jednym zdaniu zakończyć ten wpis ale nie podejrzewałem, że zbieranie pudełek z zapałkami tak wybitnie nie sprawdza się w roli puenty. Tradycyjnie po pomoc zwracam się więc do YouTube’a, gdzie można znaleźć najróżniejsze puenty na każdą okazję.

Bum.

Otagowane

Jim Les

Jim Les

Fun Fact: Nie znam gościa, ale po nazwisku wnoszę, że to taki ówczesny Rudy Gay.

Otagowane

Manute Bol

Manute Bol

Fun Fact: „Gdyby wszyscy na świecie byli Manute’ami Bolami, to byłby świat, na którym naprawdę chciałbym żyć” – powiedział kiedyś Charles Barkley i nikt w historii świata nigdy nie powiedział czegoś z czym zgadzałbym się bardziej.

Otagowane

Magic Johnson

Magic Johnson

Fun Fact: Choć uważam, że powrót 36-letniego Magica Johnsona na boisko w sezone 95/96 niekoniecznie był potrzebny, to trzeba przyznać, że Magic jak na staruszka z dość dużym tyłkiem radził sobie nieźle. W pierwszym meczu miał 19 punktów, 10 asyst i 8 zbiórek, w jednym z kolejnych n-te triple-double w karierze z 15 punktami, 13 asystami i 10 zbiórkami a w końcu, w 32 meczach w roli power forwarda Lakers, zdobywał średnio 14.6 punktu, 5.7 zbiórek oraz 6.9 asyst (w tym sezonie NBA tylko trzech zawodników notuje średnie na poziomie 14/5/6 – LeBron James, Russell Westbrook i Michael Carter-Williams). Pomijając fakt, że zepsuł chemię w zespole, trzeba przyznać, że statystycznie dał radę, no i był też cały ten motyw pokazania środkowego palca chorobie i drugiej szansy na zakończenie kariery na własnych warunkach (które ostatecznie okazały się warunkami Houston Rockets w pierwszej rundzie playoffs).

Znacznie mniej warta wspominania była zabawa Magica Johnsona w trenowanie Los Angeles Lakers. Co prawda wygrał pięć z pierwszych sześciu meczów po objęciu stanowiska head coacha w końcówce sezonu 93/94, ale potem przegrał 10 kolejnych na zakończenie sezonu i z bilansem 5-11, dającym mu odsetek zwycięstw równy 31.3%, jest obecnie – według Basketball-Reference.com – sklasyfikowany na 236. miejscu na trenerskiej liście wszech czasów pod względem skuteczności. 31.3% to tyle samo ile obecnie wygrywa Brad Stevens z przebudowywanymi Celtics (i tylko nieco mniej niż wygrywa Mike D’Antoni z Lakers w tym sezonie) i więcej niż w swoich karierach trenerskich zaliczyli koledzy Magica ze składu Lakers – Michael Cooper (4-20, 28.6%) i Kurt Rambis (56-145, 27.9%). Magic jako trener poradził też sobie trochę lepiej niż inna legenda Jeziorowców, George Mikan (9-30 w sezonie 57/58 z Minneapolis Lakers, 23.1%). Zaliczył nawet emocjonalne wyrzucenie z boiska.

Mimo wszystko nie był to najlepszy gościnny występ jaki widziało Hollywood.

Otagowane

Karl Malone

Karl Malone

Fun Fact: Uważam, że zatrudnienie do reklamy mleka jednocześnie Karla Malone’a i Johna Stocktona to wybór lekko niefortunny.

No bo czego się z tej reklamy dowiadujemy? Że pijąc mleko mamy co najwyżej 50% szansy na bycie wielkimi i silnymi…

Bardziej niefortunne byłoby tylko sparowanie Karla Malone’a i Isiah Thomasa. „Widzicie te 40 szwów na twarzy Izajasza? Gdybym nie pił mleka nie miałbym aż tyle siły by zafundować mu je jednym uderzeniem łokciem!”

Otagowane , ,

Cedric Ceballos

Cedric Ceballos

Fun Fact: Nie wiem co jest bardziej niefortunne – to, że Ceballos z powodu kontuzji nie mógł zagrać w jedynym Meczu Gwiazd, do którego został powołany, czy może fakt, iż ubrał się tamtego dnia tak jak się ubrał. Dobrze, że chociaż nie założył opaski na oczy,  jak to miał w zwyczaju podczas niektórych Weekendów Gwiazd.

Otagowane

Antoine Walker

Antoine Walker

Fun Fact: Shimmy!

Dorosłe życie Antoine’a Walkera zaczęło się naprawdę nieźle. Szkoda, że teraz wyszukiwarka YouTube, wypluwa nam tyle samo filmików z jego najlepszymi akcjami, co klipów, na których opowiada jak udało mu się przehulać ponad 100 milionów dolarów jakie zarobił w NBA i zostać bankrutem. To dla mnie ogromne zaskoczenie, że Walkera nie było w koreańskiej ekipie desperatów Dennisa Rodmana

Nieco mniej zaskoczony jestem, że Walker absolutnie zawalił swój jedyny występ w konkursie rzutów za 3 punkty:

Choć jestem przekonany, że w konkursie rzutów za 4 punkty zmiażdżyłby przeciwników i słuchał lamentu ich kobiet.

Otagowane

Horace Grant

Kevin Johnson i Horace Grant

Fun Fact: Karta uwiecznia – moim zdaniem – najważniejszy blok w historii Finałów NBA. To niesprawiedliwe, że legendy opowiada się o wcześniejszym rzucie Paxsona, skoro – znów moim zdaniem – KJ na bank by trafił, dał Suns zwycięstwo i siódmy mecz u siebie. Swoją drogą, uważam za jedną z największych grabieży w wykonaniu losu, że nie było nam dane obejrzeć Jordana w siódmym spotkaniu finałowym.

A co do Horace’a Granta, to była to koniec jego przedostatniego sezonu w barwach Chicago Bulls. Do 1999 roku biegał w barwach Orlando Magic, potem zaliczał roczne przygody z Seattle Supersonics, Los Angeles Lakers i Orlando Magic, po których ogłosił zakończenie kariery. W 2003 roku wrócił jednak aby ostatni raz spróbować walki o tytuł z Lakersami. W 2013 roku jeszcze raz powrócił do NBA i znów gra w Magic.

Otagowane ,

Dennis Rodman

Dennis Rodman

Disturbing Fact: Co tam Dennis Rodman w Korei Północnej – Vin Baker w Korei Północnej!

Otagowane

Doug West

Doug West

Fun Fact: Pamiętacie jak Steve Francis odmawiał gry w Vancouver Grizzlies tak zdecydowanie, że klub z Kanady musiał swój numer 2 Draftu 1999 oddać do Houston? To nie była jednak najgorsza reakcja na wieść o staniu się zawodnikiem Grizzlies w historii – gdy półtora roku wcześniej Doug West dowiedział się, że Wolves wysłali go przed trade deadline do Kanady za Anthony’ego Peelera, wpadł w depresję oraz alkoholowy ciąg i parę dni później, przestraszony własnym stanem, zgłosił się na odwyk, gdzie spędził resztę sezonu. „Nie chciałem popełnić samobójstwa, ale wiedziałem, że jest ze mną bardzo źle” – tak opisał swoje pierwsze odczucia jako zawodnik Vancouver Grizzlies. Auć. Ale w sumie się nie dziwię, że Westowi – ostatniemu członkowi oryginalnej ekipy Timberwolves z pierwszego sezonu w lidze – żal było opuszczać Minny, gdzie właśnie zaczynała się era KG i regularnych występów w playoffs. Nie po to cierpliwie znosił grę z takimi dupkami jak Christian Laettner czy Isaiah Rider.

Żeby nie było, że to bardziej „sad” niż „fun” fact, zakończę informacją, że dziś Doug West jest trzeźwy i dorabia sobie jako trener i skaut, ostatnio związany z Rio Grande Valley Vipers, z którymi zdobył w ubiegłym roku mistrzostwo D-League.

Otagowane