Tag Archives: blair rasmussen

Blair Rasmussen

Blair Rasmussen

Fun Fact: Tak w gruncie rzeczy, to nie da się na Blaira Rasmussena powiedzieć niczego jednoznacznie złego.

W college’u (Oregon) był gwiazdą, a w NBA solidnym zmiennikiem na centrze, który gdy dostał szansę regularnych występów w pierwszej piątce, był liderem swojej drużyny w zbiórkach i blokach. To był sezon 90/91, szósta zawodowa kampania naszego bohatera, a średnie wynosiły 9.7 RPG i 1.9 BPG (Blair dorzucał też w każdym meczu 12.5 PPG, ale to nie był jego rekord kariery, bo parę lat wcześniej przekroczył ten wynik o 0.2).

Co prawda tą drużyną byli Denver Nuggets, którzy akurat w tamtym sezonie przegrali 62 mecze tracąc w każdym meczu ponad 130 punktów (więc nie żeby Rasmussen miał jakąś wielką konkurencję w realizacji defensywnych obowiązków – w końcu przez poprzednie cztery lata najlepiej zbierającym graczem Bryłek był 190-centymetrowy obrońca), ale ogólnie piętnasty pick w Drafcie 1985 jakoś specjalnie swoich talentów nie sprzeniewierzył.

Był wielki (siedem stóp wzrostu), rzucał z dystansu (choć nie za trzy, ale pamiętajmy, że w tamtych latach to była fanaberia) i potrafił blokować rzuty – dziś zmusiłby niejednego skauta do zmiany bielizny, a wówczas zmajstrował sobie przyzwoitą, ośmioletnią karierę, która byłaby dłuższa, gdyby poważny problem z plecami nie wyłączył Rasmussena z akcji na dobre.

Mimo to, przedłużenie kontraktu, które dostał w Denver w 1989 było przegięciem.

Nie chodziło tylko o to, że 17.5 miliona dolarów za 7 lat gry to było za dużo jak na rezerwowego centra, ale Blairowi wręczono ten kontrakt bez akceptu nowych właścicieli Nuggets. Bertram Lee i Peter Bynoe niedawno przejęli większość udziałów w klubie (za 65 milionów dolarów), zostając pierwszymi czarnoskórymi właścicielami w czołowych amerykańskich ligach zawodowych, ale ani generalny menadżer Pete Babcock, ani zatrudniony by go nadzorować, prezydent John Spoelstra (z tych Spolestrów) nie wpadli na to, żeby dać im znać, że planują wydać ich 17 milionów. Wkurzeni Lee i Bynoe próbowali potem namówić agenta Rasumssena, aby zredukował umowę do 10 milionów i 5 lat, ale jego śmiech podobno doprowadził do zejścia lawiny w Górach Skalistych.

W efekcie Blair zarabiał więcej niż np. Larry Bird, Scottie Pippen (i to trzykrotnie), Clyde Drexler, Dominique Wilkins czy John Stockton. Pensja Rasmussena za rozgrywki 90/91 była 18. najwyższą w całej lidze. Zarabiał nawet więcej niż Jon Koncak, do cholery, a przecież on został tak przepłacony, że aż dostał upamiętniającą to ksywkę…

Jak już jednak wspomniałem, złego słowa na Rasmussena nie powiem.

W końcu zdarzało mu się nawet założyć czapę Jordanowi.

Otagowane ,