Danny Ferry

Danny Ferry

Fun Fact: Gdy Danny Ferry był zawodnikiem NBA, miał w sobie trochę Europejczyka.

Otagowane ,

Dennis Rodman

Dennis Rodman

Fun Fact: Okolice dawnego ronda Babka (obecnego Radosława) to chyba warszawskie zagłębie fanów San Antonio Spurs. Tak przynajmniej wynika z moich częstych ostatnio spotkań z osobami noszącymi koszulkę Ostróg, właśnie w tamtym rejonie. O ile młody chłopak w będącym inspiracją dla tej wrzuty trykocie Rodmana, zmierzający do centrum handlowego „Arkadia”, był mało refleksyjnym widokiem, to żul w jerseyu Tima Duncana pchający przed sobą wózek pełen złomu wzdłuż muru Cmentarza Powązkowskiego wymagał już przetrawienia. Panowie zdecydowanie powinni zamienić się na koszulki.

Otagowane

Stephon Marbury

Stephon Marbury

Fun Fact: Stephon Marbury wyprzedził swoją erę (erę atletycznych, ofensywnie nastawionych point guardów w typie dzisiejszych Irvingów, Wallów czy Lillardów) o kilkanaście lat. Trochę szkoda, że nie mógł się z nimi zmierzyć w swoim prime, ale są też plusy: gdyby Stephon Marbury debiutował dzisiaj, to wciąż bylibyśmy o 18 lat od premiery chińskiego musicalu na jego temat…

Otagowane

Shawn Bradley

Shawn Bradley

Fun Fact: Trzy lata temu ktoś ukradł Shawnowi Bradleyowi rower. Kradzież roweru przeznaczonego dla ludzi mających 230 centymetrów wzrostu musi być gdzieś w czołówce najbardziej idiotycznych decyzji wszech czasów. Nic więc dziwnego, że szybko go odnaleziono. Siodełko pewnie wystawało przez komin domu, w którym był skitrany.

Otagowane ,

Fuckin’ Look At This Photograph: Backstreet’s back, alright!

hornets bboys

Trzeba przyznać, że stylówka Szerszenia Hugo lepiej wytrzymała próbę czasu niż stylówki niektórych jego kolegów z Backstreet Boys

Otagowane ,

Rex Chapman

Rex Chapman

Fun Fact: Zapewne wszyscy pamiętacie ten rzut…

Niestety Rexowi Chapmanowi nie udało się nim ostatecznie ukraść zwycięstwa Seattle Supersonics – ani w tym meczu, ani w całej serii. 17 lat później udało mu się jednak ukraść warty 14 tysięcy dolarów sprzęt ze sklepu Apple. Kolejny dowód na to, że życie pisze najgorsze scenariusze.

Otagowane

Vern Fleming

Vern Fleming

Fun Fact: Podstawowy point guard w mojej piątce zawodników z lat 90, którzy zupełnie niczym się nie wyróżniali (All-Meh 1st Team). Oto cały skład:

PG – Vern Fleming

SG – Tony Smith

SF – Kevin Gamble

PF – Derek Strong

C – Victor Alexander

Najbardziej ekscytujący moment kariery Verna Fleminga to zapewne kręcenie tej reklamy…

Fun Fact 2: Włosy trenera Dicka Versace są naprawdę.

Otagowane

Matt Geiger

Matt Geiger

Fun Fact: Dziś 45 urodziny obchodzi Matt Geiger – koszykarz znany głównie z tego, że ogolił głowę w ramach gest solidarności z chorym bratem bliźniakiem, był niezłym centrem (zwłaszcza jak na kogoś, kto nie wyglądał na niezłego centra), hoduje watussi a jego wypasiona chata wystąpiła w filmie „Punisher” (tym z 2004 roku). Geiger jest też człowiekiem, któremu Filadelfia zawdzięcza wydłużenie ery Allena Iversona. Gdyby nie to, że Matt nie chciał w 2000 roku zrezygnować z zapisanej w kontrakcie podwyżki z okazji transferu, nie rozpadłby się mega deal, na mocy którego skłócony z Brownem Iverson miał przejść do Pistons (choć jak się miało okazać – co się odwlecze, to nie uciecze). Ponieważ przez Geigera nie udało się dograć szczegółów finansowych wymiany (miała być rozpisana na cztery drużyny i wyglądać tak: Iverson i Geiger przechodzą do Pistons; Glen Rice, Eddie Jones i Jerome Williams do Sixers; Toni Kukoc i Anthony Mason do Lakers a Jerry Stackhouse, Christian Laettner i Travis Knight do Hornets), A.I. został w Philly, pogodził się z Larrym Brownem i poprowadził 76ers do finału.

Otagowane ,

Mitch Richmond

Mitch Richmond

Fun Fact: Jeszcze w kwietniu na Facebooku Tomaszek domagał się aby z okazji włączenia do Hall Of Fame Mitcha Richmonda, poświęcił wpis tej legendzie gier komputerowych i planszowych. Ponieważ lepiej późno niż później, oto ten wpis. Proszę bardzo.

Przy jego okazji pogrzebałem trochę w statystykach Mitcha, żeby określić nieco bardziej precyzyjnie stopień prawdziwości obiegowej opinii o nim – że spośród wszystkich wielkich graczy lat 90., on był największym przegranym. Powszechnie wiadomo, że najlepsze lata kariery spędził w słabiutkich Kings i Wizards, smak playoffów zaznając jedynie w pierwszych sezonach z Warriors i na samym końcu kariery, gdy podczepił się pod mistrzowski skład Lakers. Wyliczyłem, że drużyny Richmonda wygrywały średnio 33 mecze w sezonie regularnym (przypominam, że wliczamy tu 58 zwycięstw Jeziorowców z sezonu 01/02). Nie mam takich danych (ani cierpliwości, żeby wyliczyć je samemu) dla innych Hall Of Famerów, ale podejrzewam, że trudno będzie znaleźć kogoś z gorszym dorobkiem. To czego jestem pewien to fakt, że spośród wszystkich graczy w historii NBA, którzy mogą się pochwalić średnią punktową w karierze nie mniejszą niż 20 punktów (Richmond rzucał po 21 punktów w każdym spotkaniu przez 14 lat), żaden nie rozegrał mniejszej liczby spotkań playoff niż „The Rock”. Mitch Richmond wystąpił w post season ledwie 23 razy (gdy Lakers szli po swój tytuł w 2002, Mitch pojawił się na boisku w playoffach tylko dwukrotnie).

Ale i tak rządził.

Wiadomo, że Richmond to średnio atrakcyjny bohater dla montaży z cyklu „TOP10”, bo głównie rzucał z wyskoku, ale szacun za ten wsad nad noszącym srebrną maskę Willem Perdue.

W ramach bonusu dla Tomaszka za długie czekanie na spełnienie prośby, dorzucam jeszcze tył karty…

Mitch Richmond back

Otagowane