Human Lowlight Film: 5 najgorszych akcji pierwszych trzech tygodni sezonu

Zoidberg: You should feel bad

Tony Allen (Memphis Grizzlies)

Tony Allen w dziedzinie pechowych/głupich akcji zgarnął wszystko co było do zdobycia już w 2007 roku, ale to miłe, że nadal próbuje.

Chris Singleton (Washington Wizards)

Andray Blatche na pewno pokiwał z uznaniem.

Danilo Gallinari (Denver Nuggets)

Godzilla Facepalm

Rajon Rondo (Boston Celtics)

99 na100 zapytanych filozofów powiedziało, że nigdy im się nie śniło, żeby ktoś zaliczył airballa podczas próby rzutu kelnerskiego na niepilnowany kosz. Jeden zaś powiedział, że jest bardzo starym góralem i nie pamięta.

Matt Barnes (Los Angeles Lakers) i Kwame Brown (Golden State Warriors)

Nieszczęścia chodzą parami, a legendy o małych dłoniach Kwame Browna – stadami.

Otagowane , , , , , ,

Jamal Mashburn

Jamal Mashburn

Fun Fact: Mashburn był właścicielem jednego z najfajniejszych przydomków w historii NBA (Monster Mash) oraz być może najfajniejszego nazwiska. No bo co jest fajniejszego niż Jamal „Tłuczpłoń”?

Chyba tylko Jamal Crushyourenemiesseethemdrivenbeforeyouandhearthelamentationofthewomen.

I God Shammgod.

Żeby było jeszcze fajniej, jak donosi Supergigant, Mashburn, dziś wzięty biznesmen, przymierza się do kupna swojej byłej drużyny New Orleans Hornets (spędził tam ostatnie 4 sezony zakończonej w 2004 roku kariery).  Byłaby to bardzo ładna historia.

Otagowane

Scott Haskin

Scott Haskin

Scott Haskin

Fun Fact: Gdyby Scott Haskin zamiast słuchać ludzi mówiących „jesteś wysoki, powinieneś grać w koszykówkę”, słuchał tych, którzy mówili „ta fryzura i te wąsy, to wiesz, niekoniecznie”, to ludziom żyłoby się dziś dużo lepiej.

Otagowane ,

Jerome Kersey

Jerome Kersey

Ideą tego bloga jest prezentowanie (przynajmniej w większości) kart z mojej kolekcji. Niestety nie ma w niej karty Jerome’a Kerseya z autografem, pokazuję ją jednak w ramach hołdu i podziękowania za użyczenie tej stronie swojego nazwiska i związanego z nim zawołania.

A czemu w ogóle Jerome Kersey? Jak już mówiłem, zawsze chciałem założyć bloga o nazwie „Mercy Mercy Jerome Kersey”. Ale poza tym Jerome Kersey po prostu pasuje na patrona czegoś co garściami czerpie z pierwszej połowy lat 90. w NBA. Był twardzielem. Miał flat topa. Michael Jordan pozbawił go tytułu mistrzowskiego. I już te trzy rzeczy czynią z niego chodzącą (i szybującą do kosza aby wykonać wsad) definicję zawodowej koszykówki amerykańskiej z tamtego złotego okresu. Nie ma zmiłuj.

Otagowane

10 rzeczy, które są lepszym point guardem pierwszej piątki niż Toney Douglas

1. Koszulka Feltona Spencera z czasów jego gry w New York Knicks.

2. Lay up Shandona Andersona w końcówce szóstego meczu finałów Utah Jazz – Chicago Bulls w 1997 roku.

3. Rekuperator.

4. Być może Jannero Pargo.

5. Historia miłosna w sadze ”Zmierzch”.

6. Sposób wykonywania rzutów wolnych przez Dona Nelsona.

7. Jesiotr.

8. Ten rudy koleś z Manowara…

Manowar

W sumie to ktokolwiek z Manowara.

9. Tatuator Stephena Jacksona.

10. Zdjęcie Tadeusza Zwiefki.

Jestem fanem New York Knicks co boli od ponad dekady. Nie jestem fanem Toneya Douglasa jako point guarda pierwszej piątki New York Knicks co boli od kilku meczów, ale wystarczająco aby wykonać powyższą laurkę.

Otagowane ,

Orlando Woolridge (po kilku latach trzymania w portfelu)

Orlando Woolridge

Zawsze chciałem założyć bloga o starych kartach NBA. Zawsze chciałem założyć bloga o nazwie „Mercy Mercy Jerome Kersey”. Zawsze nosiłem w portfelu kartę Orlando Woolridge’a. Jak wygląda noszona w portfelu karta Orlando Woolridge’a możecie zobaczyć powyżej. Jak wygląda blog o nazwie „Mercy Mercy Jerome Kersey” też już mniej więcej wiecie. Jak wygląda blog o starych kartach… tego na razie sam jeszcze nie wiem, ale pewnie będzie zawierał znaczne ilości starych kart NBA (a konkretnie z lat 90.), a także niezbyt mądre nawiązania do tego co aktualnie dzieje się w świecie dwumetrowych łowców punktów.

I tak o.

Aby stosownie zamknąć inauguracyjny wpis, licząc na wstawiennictwo u koszykarskich bogów w sprawie prowadzenia tego bloga, zacytuję mój ulubiony dwuwiersz:

Orlando Woolridge’u

Ty zawsze przy mnie stój

Otagowane