Najzabawniejsze jest to, że wcale nie musimy fantazjować co by było gdyby Iwan Drago był koszykarzem. Wiemy to.
Najzabawniejsze jest to, że wcale nie musimy fantazjować co by było gdyby Iwan Drago był koszykarzem. Wiemy to.
Szczerze mówiąc, to cykl „Human Lowlight Film” stracił trochę sens odkąd Shaquille O’Neal zaczął robić dla TNT swój segment „Shaqtin’ A Fool”, który ideologicznie w zasadzie pokrywa się z moim polowaniem na najgorsze akcje. Mimo wszystko na własny użytek dalej będę je kronikował, bo to w sumie jedyne w tym momencie urozmaicenie treści na MMJK. No i takich zagrań jak ten kontratak Grizzlies nie da się piętnować zbyt często…
Dodatkowo – dziś w nocy śniło mi się, że Jerryd Bayless popełnił samobójstwo podpalając się w miejscu publicznym. Dawno żaden mój sen nie miał aż tyle sensu.
Fun Fact: Od dawna szukałem pretekstu, żeby wrzucić jakąś kartę Kena Normana, ale ciągle miałem problem ze sprecyzowaniem swoich odczuć na jego temat. Aż w końcu trafiłem na ten tekst i już wiedziałem jakie jest idealne podsumowanie kariery Normana: „Jeden z najbardziej zapomnianych przyzwoitych graczy w historii”.
A dziś Norman jest przyzwoitym pokerzystą.
Jeden z Czytelników zwrócił mi uwagę w komentarzach, że nie odróżniam lewej strony od prawej, co jest w zasadzie definicją przegrywania w grze w życie. Na szczęście jest Xavier Henry, który właśnie spadł za mnie w rankingu wszystkiego.
Fun Fact: Równo 13 lat temu Cliff Robinson rzucił 50 punktów w meczu. W tamtych czasach jednak nie grał już w Portland tylko w Phoenix, zdarzało mu się nie nosić kultowej opaski i kazał mówić na siebie „Clifford”.
Sądząc po wyglądzie Sheeda, raczej nie ma na tym zdjęciu więcej niż 17 lat, więc Wilt nie opowiada mu raczej o tym, że kiedyś bzykał matkę Quentina Tarantino. Głównie dlatego, że Tarantino jeszcze nie nakręcił „Wściekłych Psów” ani „Pulp Fiction”, więc owa historia nie miała wtedy wartości anegdotycznej.
Fun Fact: Sura był dość daleki od bycia gwiazdą NBA, ale w kwietniu 2004 zaliczył niesamowitą eksplozję formy, w ramach której zanotował trzy triple-double w trzech kolejnych meczach. Niestety tą trzecią mógł się cieszyć tylko niecałe 24 godziny – NBA anulowało bowiem jego dziesiątą zbiórkę z meczu przeciw Nets. Sura zaliczył ją w ostatnich sekundach, gdy będąc sam na sam z koszem umyślnie spudłował lay up. Liga stwierdziła, że skoro nie miał intencji zdobycia punktów, to nie można tego nazwać rzutem, a więc zbiórka nie była też zbiórką.
– Następnym razem się uda bracie – skomentował zapewne całe zajście Ricky Davis.
Fun Fact: Dokładnie rok temu założyłem tego bloga. I wciąż mam z niego pociechę. To miłe. Z tej okazji, tak jak rok temu – karta Orlando Woolridge’a.
Not So Fun Fact: Rok temu nie wiedziałem, że oprócz wrzucania kart Woolridge’a, będę się na MMJK z nim żegnał.
Fun Fact: Shawn Kemp gdy przyszedł do Portland i dział PR dał mu do wypełnienia kwestionariusz z różnymi luźnymi pytaniami osobistymi, wpisał „dziewczyny” zarówno w rubryce „hobby” jak i „ulubione śniadanie”. Serio.