Fun Fact: Hmm… ciekawe jaką mógł mieć ksywę w sezonie debiutanckim…
A tak a propos poprzedniego wpisu:
Fun Fact: Hmm… ciekawe jaką mógł mieć ksywę w sezonie debiutanckim…
A tak a propos poprzedniego wpisu:
Fun Fact: Obejrzałem sobie niedawno filmik z 10 najlepszymi akcjami Penny’ego Hardawaya z czasów Magic (jakby po odejściu z Magic miał jakieś dobre akcje)…
Dunk nad Ewingiem powinien być na drugim miejscu, ale cóż – gdyby życie było sprawiedliwe w każdym aspekcie, to koszulka Penny’ego wisiałaby pod kopułą hali w Orlando.
Swoją drogą ciekawe czy Magic w końcu zastrzegą jakiś numer – póki co wszyscy gracze, którzy wydawali się pewniakami do tego zaszczytu albo, jak Penny albo Grant Hill, nie wypalają, albo, jak Shaq czy Dwight i w mniejszym stopniu ale jednak T-Mac, zrażają do siebie wszystkich. Może gdyby Nick Anderson nie spieprzył tych czterech osobistych…
Fun Fact: Weatherspoon wygrał nagrodę dla najbardziej poniżonego zawodnika sezonu 97/98. Parę miesięcy przed jego rozpoczęciem Sixers niespodziewanie oddali Clarence’a do Bostonu za Dino Radję, który jednak oblał testy medyczne i trade został unieważniony. Zdradzony przez klub, dla którego był najsolidniejszym zawodnikiem przez ostatnich 5 lat, Weatherspoon musiał niepyszny wrócić do Philadelphii gdzie nowy trener i architekt tamtego trade’u, Larry Brown, posadził go na ławce, po raz pierwszy w jego zawodowej karierze. Na dodatek tuż przed trade deadline Brown nie wypuścił go ani na chwilę w pierwszej połowie meczu z Heat bo był przekonany, że Weatherspoon został już wytrejdowany do Raptors. Nie był, ale na szczęście Sixers udało się zdążyć przed zamknięciem okienka transferowego zmontować inną wymianę, która wreszcie przerwała weatherspoonowskie katusze i wysłała go do Golden State…
Swoją drogą Weatherspoon miał pecha – przyszedł do Philadelphii po ostatnim sezonie Charlesa Barkleya a odszedł w pierwszym sezonie Allena Iversona. Za jego kadencji 76ers nigdy nie wygrali więcej niż 26 meczów w sezonie.
Fun Fact: Skoro Clippers są świeżo po wielkim zwycięstwie play offowym, oto XX-wieczna wersja DeAndre Jordana i Blake’a Griffina. Jamalem Crawfordem był wtedy Eric Piatkowski.