Category Archives: Karty

Reggie Slater

Reggie Slater

Fun Fact: Reggie Slater nie jest raczej kimś, kto wyrył się w pamięci kibiców NBA, ale nikt mu nie odbierze tytułu jednego z największych twardzieli lat 90. Wiele było głosów, że Slater wybrał sobie zły sport i byłby wybitnym futbolistą. Gdy grał na uniwerku Wyoming, były też jednak głosy, że to materiał na pick w loterii draftu. „Charles Oakley z umiejętnością zdobywania punktów” – mówił wtedy o nim Rick Majerus. Trener University of Utah trochę się przeliczył, bo ostatecznie Slater w Drafcie 1992 nie został wybrany w ogóle i do NBA dołączył dopiero latem 1994, gdy szansę dali mu Nuggets. Pamiętam go właśnie z Denver, choć spędził tam raptem jeden sezon (plus jeden 10-dniowy kontrakt na przełomie grudnia 1995 i stycznia 1996). Latem 1995 został wybrany w expansion drafcie przez Vancouver Grizzlies, ale nie zagrał dla nich ani razu, za to w styczniu 1997 zakotwiczył w Toronto Raptors, gdzie zaliczył swój najlepszy sezon (97/98): 8.0 PPG i 3.9 RPG. Wikipedia dość bezlitośnie wypomina mu (to swoją drogą dość dziwnie zredagowany profil), że zdobył w tamtych rozgrywkach ponad 43% wszystkich punktów i rozegrał 30% wszystkich meczów w swojej często przerywanej, 8-letniej karierze w NBA.

Także w Toronto pochodzi jego jedyny zawodowy highlight na YouTube…

…i jedyne reklamy z jego udziałem (tylko w Kanadzie koszykarze reklamują hokeistów):

Otagowane

Glen Rice

Glen Rice

Fun Fact: Glen Rice grał w Charlotte ledwie trzy sezony, ale pozostaje jedną z legend klubu, która pewnie jeszcze długo będzie liderem wszech czasów Hornets (w ich obecnej, łączonej z Bobcats historii) pod względem średniej punktów zdobywanych w ich barwach (23.5).

Dziś najlepszym strzelcem Szerszeni jest Kemba Walker, ale ciężko mu będzie wywindować swoją obecną średnią punktową z kariery – 17.2 – do rekordowego poziomu. Jest on jednak niewątpliwie na fali (31.6 PPG, 53.3 FG% i 51.3 3P% w pierwszych 10 dniach marca) i zajmuje się w tym sezonie wyprzedzaniem Rice’a na wielu innych listach wszech czasów. Lada moment wskoczy przed niego na drugie miejsce w ilości celnych trójek (Glen miał ich 508, Kembie brakuje pięciu, choć do 929 trafień Della Curry’ego jeszcze droga daleka), a od jesieni wyprzedził go w ilości rozegranych minut, celnych osobistych i zdobytych punktach. W tej ostatniej kategorii Rice jest teraz piąty z 5651 punktami, Walker plasuje się przed nim z wynikiem 5946, a pierwsza trójka to Larry Johnson (7405), Gerald Wallace (7437) i Dell Curry (9839).

Jest jednak jedna rzecz, którą Rice zrobił w barwach Hornets, a której Walker nigdy nie powtórzy (o ile nie chce z Charlotte wylecieć za atak na właściciela klubu):

Otagowane

Elden Campbell

Elden Campbell

Fun Fact: O Eldenie (który – bonusowy Fun Fact, który po obejrzeniu jednego z filmików tym wpisie stanie się mniej randomowy – w 1992 roku został wymieniony wraz z Jamesem Worthym za Charlesa Barkleya, ale Sixers po paru godzinach odwołali transfer) napisałem wszystko co trzeba już w trakcie jego poprzedniej wizyty na MMJK, dlatego dziś chciałem Wam tylko na szybko przypomnieć jakiego rodzaju highlighty zwykł produkować w Lakers…

…oraz jakie rodzaje koszulek inspirował gdy grał dla Hornets:

elden-shirt

Otagowane

Antoine Carr

Antoine Carr

Fun Fact: Zanim Big Dog Carr zakończył karierę po dwóch kolejnych skróconych do (kolejno) 18 i 21 meczów sezonach w Houston Rockets (98/99) i Vancouver Grizzlies (99/00 – trafił do Kanady w ramach transferu Steve’a Francisa), latem 1998 roku walczył z lokautową nudą w ten sam sposób co kumpel z Utah Jazz, Karl Malone – flirtując ze światem zawodowego wrestlingu. Ledwie 8 dni po tym, jak Listonosz (i Diamond Dallas Page) starł się w pojedynku par z Dennisem Rodmanem (i Hulkiem Hoganem), Antoine Carr pojawił się na gali WCW Monday Nitro w towarzystwie swojego kumpla, zapaśnika Konnana. Skończyło się na niby-onieśmielającym rozglądaniu się i paru słowach do mikrofonu, ale poszło w świat:

Nie było to jednak najgorsze pozaboiskowe wystąpienie Antoine’a Carra – jest jeszcze ta reklama (poczekajcie do końca)…

…i poniższy segment nakręcony przed występem Jazz w finałach (a najwyraźniej już PO premierze „Jerry’ego Maguire’a”):

Otagowane

Jason Kidd

Jason Kidd

Fun Fact: Podobno istnieje gdzieś wideo z zapisem sytuacji uwiecznionej na odwrocie powyższej karcie (love it!) i Jamal Mashburn nie chciał wówczas „przymierzyć” jednej z rozprowadzanych po hali Mavs masek Kidda i wcale go to nie śmieszyło. Co innego Jim Jackson, który pewnie tylko udawał, że się dobrze bawi, a tak naprawdę chciał sobie zabrać do domu podobiznę kolegi z drużyny, by nakłuwać ją szpilkami, strzelać do niej z wiatrówki lub rzucać w nią naostrzonymi płytami Toni Braxton. Mash z kolei pewnie nie chciał udawać Jasona Kidda, bo wolał być Grantem Hillem, który razem z point guardem Dallas został po sezonie 94/95 debiutantem roku. Co ciekawe (#1), Kidd i Hill nie byli jednogłośnymi zwycięzcami tamtego głosowania na Rookie Of The Year. Zgarnęli łącznie 86 pierwszych miejsc, ale pewnie w myśl zasady „gdzie dwóch się bije, tam kilku innych korzysta”, według 15 wyborców, ROY’em był Glenn Robinson, dwaj wyróżnili Eddie’ego Jonesa, a dwaj inni postawili na Juwana Howarda i Briana Granta.

A wracając do teksańskiego triumwiratu panów „J”:

Co ciekawe (#2), nie był to ostatni w historii działu promocji Dallas Mavericks przypadek połączenia lokalnego trio z rapem zawierającym „shout out” dla trenera imieniem Richard…

Otagowane

Lamond Murray

Lamond Murray

Fun Fact: Gdy poprzednio przypominaliśmy sobie postać Lamonda Murraya, skupiłem się na tym, że mniej lub bardziej zawodowo gra w kosza po dziś dzień i wrzuciłem wideo uwieczniające Ricky’ego Davisa rzucającego na własny kosz (zgodnie zresztą z pierwszą pozycją na liście prostych tricków na zapewnienie twojemu tekstowi o koszykówce ponadczasowej atrakcyjności, z której zresztą korzystałem także dzisiaj, pisząc kolejny odcinek Pierwszej Piątki dla Krainy NBA), a jego 12-letnią przygodę z NBA spłyciłem, wrzucając ją między bajki o chujowości (nie bójmy się słów) ówczesnych Clippers. Tymczasem Murray był ekscytującym zawodnikiem, któremu jednak znów nie oddam sprawiedliwości, bo jego specjalnością było zdobywanie punktów, a ja chciałem pozachwycać się jego asystą…

W końcu dojdziemy do tego twojego dziurawienia koszy, Lamond. Obiecuję.

Otagowane

Kenny Walker

Kenny Walker

Fun Fact: Jestem chory i nie chce mi się pisać, więc wszystko, co chciałem sprzedać Wam w ramach tego FF znajdziecie w poniższym filmiku…

Edit: Jest październik 2021 i przypadkiem się zorientowałem, że wideo osadzone w tym wpisie nie działa, a ja nie pamiętam nawet, co na nim było… Ponieważ ten filmik był całą treścią oryginalnego posta, więc uznałem, że dodam na szybko coś w zastępstwie, żeby nikt, kto tu trafi nie poczuł się zawiedziony, na przykład karierę Walkera w pigułce przygotowanej dwadzieścia lat temu przez TNT:

Otagowane

John Salley

John Salley

Fun Fact: Choć gogle „Pająka” wyglądają trochę jak owoc burzliwej nocy spędzonej przez okulary Pana Tik Taka i foropter, to daleko im do miana najdziwniejszej rzeczy jaka kiedykolwiek pojawiła się na twarzy koszykarza NBA…

Gogle-Kareem

Maska-starks

Maska-acgreen

And last but not least…

Gogle-Oscar

Oscar Robertson

Otagowane

Chris Webber

Chris Webber

Fun Fact: Dawno na łamach MMJK nie gościł mój ulubiony koszykarz, a tak się składa, że mamy świetną okazję – w niedzielnym meczu Pelicans z Pistons Anthony Davis (59 punktów, 20 zbiórek) został trzecim graczem w ostatnich 40 latach, który zanotował w jednym spotkaniu minimum 50 punktów i 20 zbiórek, a jego poprzednikami są Shaquille O’Neal (61/23) oraz właśnie Chris Webber (51/26), który jest jednak jedynym zawodnikiem w tym gronie nie lubiącym wspominać tego wyczynu – jego zespół przegrał, a on sam spudłował aż 23 rzuty i nie zdobył żadnych punktów w dogrywce, dwukrotnie nie trafiając prostego półhaka spod kosza (choć z wydatną pomocą Derricka McKey).

Tak czy siak, C-Webb i AD mogą czuć się wyjątkowi. No, przynajmniej do momentu gdy porówna się ich z Wiltem Chamberlainem – z notki Elias Sports Bureau na temat 59/20 Davisa (pogrubienie moje):

Tylko trzej inni gracze w historii NBA zdobyli tyle punktów w meczu, w którym zebrali też 20 lub więcej piłek: Shaquille O’Neal w marcu 2000, Elgin Baylor dwukrotnie i Wilt Chamberlain 33 razy, w tym 17 w sezonie 61/62.

PS: Jeśli nie macie czasu na oglądanie całego meczu, poniżej skrót akcji Webbera, który jednak zakłamuje trochę rzeczywistość…

Otagowane

Jay Humphries

Jay Humphries

Fun Fact: Jaya Humphriesa łatwo było przeoczyć gdzieś w drugim planie pierwszej połowy lat 90 w NBA. Ich początek spędził w Milwaukee Bucks, jeszcze za czasów, gdy większość fanów poza USA wiedziała o tym klubie tylko tyle, że mają fajne logo. Potem był zmiennikiem Johna Stocktona w Utah Jazz, ale odszedł w 1995 roku, tuż przed tym jak Jazzmani stali się prawdziwym contenderem i nauczyliśmy się na pamięć ich składu.

Ja pamiętam go z jednej z pierwszych moich kart (innej niż ta, której użyłem jako ilustracji) i mam swoje dwie ulubione ciekawostki na jego temat.

Pierwsza ciekawostka jest dowodem na to, jak solidnym zawodnikiem był Humphries. Jay zakończył karierę ze średnimi 11.1 PPG, 5.5 APG, 1.5 SPG oraz 47.6 FG% i jest tylko 7 innych koszykarzy NBA, którzy przechodząc na emeryturę, mogli się pochwalić takimi wynikami za wszystkie lata swojej gry: Magic Johnson, Larry Bird, John Stockton, Walt Frazier, Norm Nixon, Kevin Johnson i Maurice Cheeks. Z wciąż aktywnych zawodników, takie wyniki w dotychczasowej karierze mają póki co LeBron James, Dwyane Wade i Stephen Curry.

Druga ciekawostka: Humphries był dwa razy w karierze wymieniany za tego samego zawodnika, Blue Edwardsa. I wszystko się tu zgadza, bowiem Jay i Blue tworzą backcourt mojej pierwszej piątki ulubionych średniaków z lat 90.

Otagowane