Dikembe Mutombo

Dikembe Mutombo

Fun Fact: Tak a propos sytuacji uwiecznionej na karcie, oto lista osób, które między 1991 a 2004 rokiem przeżyły (choć czasem ledwo) spotkanie z łokciem Dikembe Mutombo.

Grudzień 2004: LeBron James

Kwiecień 2004: Kenyon Martin

Marzec 2003: Yao Ming

Luty 2002: Vince Carter

Maj 2001: Vince Carter

Maj 2001: Chris Childs

Luty 2001: Ray Allen

Styczeń 2001: Corey Maggette

Grudzień 2000: Chauncey Billups

Luty 1999: Jayson Williams

Maj 1999: Mark Strickland

Maj 1999: Lindsey Hunter

Maj 1999: Christian Laettner

Kwiecień 1999: Chris Childs, Marcus Camby, Larry Johnson, Patrick Ewing (wszycy w jednym meczu)

Marzec 1999: Kevin Willis

Maj 1997: Dennis Rodman

Kwiecień 1997: Tom Gugliotta

Styczeń 1997: Antoine Carr

Styczeń 1997: Charles Oakley

Październik 1996: Michael Jordan (preseason)

Kwiecień 1994: Robert Horry

Grudzień 1993: Chris Webber

Grudzień 1991: Robert Parish

Listopad 1991: Ricky Pierce

Powyższa lista wraz ze szczegółowym opisem szkód wyrządzonych przez „elbow wag” dostępna jest pod tym linkiem. Zemsta jego ofiar wygląda mniej więcej tak:

Otagowane

Mitch Richmond

Mitch Richmond

Fun Fact: Oto mój ranking Meczów Gwiazd, które oglądałem na antenie TVP2:

1. ASG 1993 (pierwszy w życiu, dogrywka, 2 Unlimited gdy prezentacja doszła do Karla Malone’a ;))

2. ASG 1997 (najbardziej widowiskowy – choć może nie w wykonaniu Vina Bakera, debiut w imprezie Chrisa Webbera, prezentacja 50 najlepszych zawodników)

3. ASG 1998 (prezentacja 50 najlepszych zawodników, Jordan vs. Kobe)

3. ASG 1994 (czerwone buty Pippena)

4. ASG 1996 (stroje z papryczkami, Shaq degraduje Admirała)

5. ASG 1995 (stroje z kaktusem, dużo fioletowej farby na parkiecie)

W tym ostatnim meczu najbardziej wartościowym zawodnikiem wybrano Mitcha Richmonda, który – jak to Mitch – rzucał i trafiał (10 razy na 13 prób). O tak:

Mitch byłby też niestety na ostatnim miejscu jeśli chodzi o pamiętne występy MVP z tamtych spotkań. Na szybko ułożyłbym je tak:

1. Scottie Pippen

2. Glen Rice

3. Karl Malone / John Stockton

4. Michael Jordan

5. Mitch Richmond

Ten pierwszy ranking to też lista jedynych Meczów Gwiazd, którymi się w życiu jarałem.

Otagowane

Karl Malone

Karl Malone

Fun Fact: Kontynuuję mój przegląd reklam z Karlem Malone’em. Po reklamie mleka i butów z katapultą przyszedł czas na reklamę fast foodu opartą na słynnym rytuale Malone’a odprawianym przed rzutami osobistymi.

W sumie to do dziś nie wiadomo co Mailman szeptał pod nosem, najpopularniejsze teorie to:

– coś o mamie (Szaranowicz & Łabędź promowali tę wersję);

– jakąś modlitwę;

„This is for Karl, Karl, my baby boy” oraz „Karl, my baby boy, for you” (w 1997 roku zatrudniono dwójkę speców od czytania z ust i to jest właśnie ich wersja).

– za każdym razem coś innego (tak twierdził sam Malone);

„Poluję na meksykańskie dziewczynki” (tak twierdzi żona Kobe’ego Bryanta).

Na 100% pewnie nigdy się nie dowiemy, ale wiecie co wiemy? Jak wyglądałby atak zombie na salon Toyoty należący do Karla Malone’a:

Otagowane

Elmore Spencer

Elmore Spencer

Fun Fact: Elmore był niezbyt poważnym i trochę zbyt grubym zawodowcem, dlatego jego kariera trwała tylko 5 sezonów, ale należy pamiętać, że w najważniejszych momentach koszykarskiej przygody musiał radzić sobie z problemami emocjonalnymi. Jeszcze zanim zaczął grać w NCAA, spędził ponad miesiąc w szpitalu lecząc depresję maniakalną, która ujawniła się u niego po nagłej śmierci mamy rok wcześniej. Po tym jak rozegrał swój najlepszy sezon w NBA (jako drugoroczniak wskoczył do pierwszej piątki Clippers i notował 8.9 punktu oraz 5.5 zbiórki w rozgrywkach 93/94), niezrównoważenie psychiczne znów dało o sobie znać i w grudniu – po tym jak jego Clippers przegrali 14 pierwszych spotkań – został oficjalnie wpisany na listę kontuzjowanych z powodu „widocznych problemów emocjonalnych i osobistych”. W tamtym sezonie wystąpił łącznie w 19 meczach, a po transferze do Denver Nuggets rozegrał 6 meczów w Kolorado i 11 w Portland w rozgrywkach 95/95, kończąc karierę jednym występem w koszulce SuperSonics w listopadzie 1996.

Żadna choroba nie usprawiedliwia jednak malowania sobie pod oczami mających chronić przed odblaskami słońca czarnych pasków, podczas uprawiania sportu w hali…

Elmore Spencer 2

Otagowane

John Starks

John Starks

Fun Fact: Trzy najlepsze akcje w karierze Johna Starksa zaczęły się w prawym rogu boiska. The Dunk…

… The Spin…

… i… hmm… The Slide:

A ilustrującą ten przegląd starksowych klasyków kartę nazywam „The LSD”.

Otagowane

Jim Les

Jim Les

Fun Fact: Jim Les to zapomniany spec od rzutów z dystansu. Nawet ja jestem winny zaniedbania pamięci o nim, bo gdy pierwszy raz pojawił się na MMJK, ograniczyłem się do kiepskiego żartu z nazwiska. Przeciętny polski fan poznał i pokochał białych, niepozornych chłopców wchodzących z ławki tylko po to, żeby trafić trójkę lub dwie za sprawą Steve’a Kerra czy Tim Leglera, ale na początku lat 90 w tej kategorii nie miał sobie równych właśnie Les. W sezonie 90/91 trafiał 46.1% prób zza łuku i był pod tym względem liderem NBA. Był też bliski zdetronizowania Craiga Hodgesa w allstarowym Three Point Shootout, ale w finale konkursu z 1992 roku zabrakło mu ledwie jednego punktu i w rezultacie Hodges wygrał po raz trzeci pod rząd.

Długoterminowi fani Kings, którzy pod wpływem ery Vivka Randive’a nie zafundowali sobie jeszcze spontanicznej lobotomii przy użyciu karty koszykarskiej Nika Stauskasa, na pewno Lesa pamiętają, ba – nawet zaliczają go do legend klubu…

Otagowane ,

Lee Mayberry

Lee Mayberry

Fun Fact: Jak na kogoś, kto niezależnie od tego czy wychodził w pierwszej piątce, czy zaczynał mecz na ławce, zawsze i tak kończył z 5 punktami i 3-4 asystami, Mayberry jest graczem, na którego temat można wygrzebać całkiem sporo fun factów. Jako że nie wiem kiedy znów Lee wróci na łamy MMJK, zadziałam wbrew złotej zasadzie blogowania (nie pisz wszystkiego, co wiesz) i wypiszę wszystkie ciekawostki z Mayberrym, jakie znam. Wypiszę je w punktach. Oczywiście w 5 punktach.

1. Od 1988 do 1995, Lee Mayberry grał w jednej drużynie (najpierw był to Uniwersytet Arizony Arkansas, a po Drafcie 1992, Milwaukee Bucks) z Toddem Dayem, tylko dlatego, że wszechświat chciał jak najdłużej zachować duet o idealnej ksywie „MayDay”.

2. Jeśli lubicie point guardów, którzy wysoko skaczą i nie boją się zaatakować obręczy, Orva Lee Mayberry (pod-ciekawostka: serio, Orva to jego pierwsze imię) to Wasz typ zawodnika

3. Spędził w NBA 7 sezonów (choć w ostatnim zagrał tylko 9 razy) w Milwaukee i Vancouver i ani razu nie wystąpił w playoffach. 496 meczów jakie w tym czasie rozegrał to ósmy wynik wśród post-seasonowych dziewic.

4. Wystąpił w roli samego siebie w filmie „Bud – Pies na medal”, razem z innymi znajomymi z zawodowych parkietów, którzy tworzą skład gotowy do opisania na tym blogu: Blue Edwardsem, George’em Lynchem, Samem Mackiem, Pete’em Chilcuttem oraz Ivano Newbillem. Mayberry’emu powierzono odegranie sceny, w której piłka zbita przez głównego bohatera – utalentowanego sportowo psa Buda – trafia koszykarza w twarz. Nawet gdyby Akademia Filmowa postanowiła osobno nagradzać udawanie zawrotów głowy, Oscar Mayberry’emu zdecydowanie by nie groził.

5. Oficjalna strona Milwaukee Bucks uznała go za drugiego najbardziej 90sowego gracza Kozłów.

Otagowane

David Wood

David Wood

Fun Fact: Nigdy bym nie wpadł na to, że 5-minutowy montaż akcji Davida Wooda dostarczy mi tyle czystej rozrywki. Ba – nigdy bym nie wpadł na to, że ktoś stworzył dowolnej długości montaż akcji Davida Wooda. Oto jednak on:

Jest tu wszystko! Zaskakująco energetyczne wsady (Wood nie był taki drewniany jak sugerowałaby jego powierzchowność… o nazwisku nie wspominając), rzuty za trzy (pozycja stretch four jeszcze wtedy raczkowała), podania za plecami (obczajcie koniecznie akcję Pistons z 43 sekundy), „fundamentalsy” (hak, półdycha, wymuszenie faulu ofensywnego, rzut osobisty), game-winnery i brutalne faule. Z jakiegoś powodu klip urywa się gdy pojawia się najbardziej rzadki materiał – poster dunk z mistrzostw świata 1998 (tak jest, Wood był członkiem lokautowej Parszywej Dwunastki, o której świat zbyt szybko zapomniał) i fragment występu w konkursie wsadów ligi CBA. Montażysta dodał gdzieniegdzie „hajpujące” napisy (w stylu „Take that Spike” po trójce trafionej w MSG) i generalnie zrobił to wideo z autentyczną sympatią dla materiału źródłowego – a mówimy tu o karierze grającego po 13 minut w meczu journeymana. Ktoś w komentarzach na YouTube’ie idealnie podsumował pozycję Wooda w koszykarskiej hierarchii NBA – Tom Chambers dla ubogich.

Obejrzałem ten klip już parę razy i pragnę poinformować, że świat zyskał kolejnego fana dorobku Davida Wooda.

Otagowane ,

Calbert Cheaney

Calbert Cheaney

Fun Fact: Krótka muzyczna historia kariery Calberta w Washington Bullets. Zaczynał ją przy akompaniamencie muzyki z Gwiezdnych Wojen:

Swój najlepszy sezon (94/95, z rekordami kariery: 16.6 PPG, 4.1 RPG i 2.3 APG) uczcił pamiętnym (przynajmniej w tych stronach) karaoke:

Z kolei najlepszy sezon Bullets w latach 90-tych (96/97) akcentuje występ Cheaneya (razem z Juwanem Howardem, Benem Wallace’em i – jakby nie było innych koszykarz w stolicy – Ashrafem Amayą) w teledysku Crystal Waters…

Potem Bullets zmienili nazwę na Wizards i wszystko przestało być takie fajne, łącznie z samą karierą Cheaneya, która choć trwała aż do 2006 roku, to na poziom z ery Pocisków już się nie wzniosła.

Otagowane

Dennis Hopson

Dennis Hopson

Fun Fact: Był być może pierwszym z graczy, którzy mieli być „następnym Jordanem”. Trzecie zawodnik w Drafcie 1987 nie potrafił się jednak odnaleźć w lidze zawodowej. Co prawda w rozgrywkach 89/90 był nawet najlepszym strzelcem słabiutkich New Jersey Nets (ze średnią 15.8), ale już dwa lata później był poza NBA. Nets latem 1990 oddali go za 3 picki w drafcie (jeden pierwszorundowy, dwa drugorundowe) do Bulls, gdzie grając niewiele załapał się na mistrzostwo w 1991 roku. Gorzej, że musiał co dzień na treningach pilnować Michaela Jordana, który nie tylko zapewne słyszał o porównaniach używanych w kontekście Hopsona, lecz także zrzekł się części swojej pensji żeby Jerry Krause ściągnął do Chicago jego starego kumpla, Waltera Davisa, a GM Byków pieniądze MJ’a przeznaczył właśnie na Dennisa. Hopson pewnie nawet odechtnął z ulgą, gdy na samym początku kolejnego sezonu powędrował do duuużo gorszych Kings (za Bobby’ego Hansena) i choć trochę się odbudował, to w 1992 wyjechał do Europy i tam już zakończył karierę u progu XXI wieku.

Hopson nie nagrał się w NBA, ale zostawił po sobie przynajmniej jeden pamiętny highlight – dziewiąte miejsce poniższego rankingu:

Dwie akcje w tej toptence ma Kevin Johnson, który został wybrany w drafcie cztery miejsca po Hopsonie. Inni gracze wybranie po Hopsonie to m.in. Scottie Pippen (#5), Horace Grant (#10), Reggie Miller (#11), Muggsy Bogues (#12), Mark Jackson (#18) i Reggie Lewis (#22).

Otagowane