Fun Fact: Czerpałem z tegorocznych przygód Warriors tyle samo przyjemności co wszyscy i tyle samo razy przecierałem oczy ze zdumienia, ale Stephen Curry i tak nie jest moim ulubionym guardem w historii tego klubu.
Można nawet na upartego zaliczyć Spree do grona graczy, którzy mieli lepszy występ w finałach niż Curry w tym roku: 26.0 PPG, 6.6 RPG, 2.6 APG, 1.4 SPG, 2.8 TOV, 41.0 FG% w 1999 dla Knicks versus stephowe 22.6 PPG, 4.9 RPG, 3.7 APG, 0.9 SPG, 4.3 TOV, 40.3 FG%. Choć w sumie jeśli kogoś z tamtych finałów powinno się porównywać do Stephena, to był to właściciel ówczesnego najbardziej zabójczego rzutu z dystansu, Allan Houston, który w sezonie trafiał ponad 40% trójek, a w pięciu meczach przeciw Spurs trafił tylko 2 razy na 12 prób (poza tym: 21.6 PPG, 3.2 RPG, 3.4 APG, 0.4 SPG).
Fun Fact: Nie sposób nie pogratulować Cleveland Cavaliers ogromnego i niespodziewanego sukcesu, zwłaszcza z punktu widzenia fana drużyny, która w latach 90, podobnie jak Cavs, miała swój prime w tym samym czasie co Chicago Bulls (czekam na tytuły Knicks, Blazers, Suns i Jazz, Sonics niestety się nie doczekali). Jako, że w tych stronach wszelkie aktualne okazje przekładamy na język kart, jeden z całkiem solidnych poprzedników Kyrie’ego Irvinga, tudzież następców Marka Price’a, Brevin Knight, kojarzony głównie z bardzo niskiego wzrostu i bardzo dużej średniej przechwytów (a kiedyś, już za czasów Bobcats, miał nawet drugą średnią asyst w lidze). W pewnych kręgach kojarzony jest pewnie jeszcze lepiej, na co dowodem jest piosenka hiphopowa nagrana na jego cześć…
A gdzie bohater tego utworu plasuje się w moim rankingu podstawowych point guardów Cavs między erami Price’a i Irvinga? Zobaczmy:
Fun Fact: Joe Wolf (którego średnie z 11 sezonów spędzonych w 7 drużynach NBA to trochę ponad 4 punkty i 3 zbiórki) urodził się w niespełna dwutysięcznym miasteczku w stanie Wisconsin, które jest siedzibą największego na świecie producenta umywalek, wanien, sedesów i innych elementów hydraulicznej armatury. Fakt ten całkiem zgrabnie prowadzi nas do wspomnienia momentu, gdy hydraulikę sprawdził Wolfowi Dennis Rodman…
Fun Fact: Tyler był w połowie lat 90 uważany za najszybszego koszykarza w całej NBA, ale rozegrał w niej tylko jeden sezon, bo pewnego dnia zasnął w szatni z torebką lodu na kolanie, która nieodwracalnie uszkodziła nerwy, uniemożliwiła B.J.’owi kontynuowanie kariery i sprawiła, że jego nazwisko będzie żyć wiecznie poprzez wszystkie rankingi najgłupszych kontuzji w historii.
Sad Fact: Rooks i Thompson to dwaj gracze NBA z lat 90, którzy zmarli w odstępie ledwie paru dni. Serce podkoszowca Mavs, Wolves, Hawks, Lakers, Clippers, Hornets i Magic, który ostatnio był asystentem trenera 76ers, przestało nagle bić 7 czerwca, a niecały tydzień później – czyli wczoraj – dobiegły nas wieści o śmierci (po dwumiesięcznej hospitalizacji z powodu niewydolności wielonarządowej) rozgrywającego Magic, Jazz, Nuggets, Suns i Knicks oraz uniwersyteckiego trenera.
Obydwaj są jak najbardziej godnymi bohaterami tego bloga (choć Rooks pojawił się dotychczas tylko raz i dość zdawkowo, a Thompson jeszcze się wpisu nie doczekał, choć ilekroć przeglądałem moje albumy z kartami mówiłem sobie, że już niedługo), dlatego ostatecznie zdecydowałem się poświęcić im wpis, choć pierwotnie nie chciałem korzystać z takiej „okazji”.
Rooks Fact: Ojciec Seana, Roland (który też zmarł w tym roku, w styczniu) został wybrany w drafcie przez New York Knicks, ale nabawił się kontuzji na obozie treningowym i nigdy w NBA nie zagrał. Ostatecznie w koszykarskim świecie zasłynął jako sędzia często pojawiający się na legendarnych nowojorskich boiskach ulicznych, takich jak Rucker Park czy The Cage.
Brooks Fact: W marcu 1996 roku, Thompson ustanowił rekord Orlando Magic pod względem ilości punktów w kwarcie, rzucając ich przeciw Pistons 21 w ostatniej części spotkania. Ten wynik poprawił dopiero 9 lat później Tracy McGrady.j
Rooks Fact Strikes Back: Jeszcze mi się coś przypomniało – w poprzednim wpisie o Rooksie napisałem, że to chyba oczywiste jaki miał pseudonim jako rookie. Myliłem się. Miał przydomek Chewbacca.
Fun Fact 3 Bittersweet Fact: Brat Austina, Alex, grał w Noteci Inowrocław (i twierdzi, że w Polsce wypuszczono znaczek z jego podobizną) a bratanek Ike’a, Isaiah to ten niewidomy na jedno oko chłopak, u którego wykryto tuż przed Draftem 2014 wadę serca, która wykluczała kontynuowanie kariery sportowej…
Fun Fact: Jeśli nawet na Twojej karcie koszykarskiej piszą, że jesteś średniakiem, który tak naprawdę niczego nie potrafi robić ponadprzeciętnie, to w gruncie rzeczy powinieneś się cieszyć z 11 sezonów w lidze, 34 meczów w playoffs i dwóch sezonów ze średnią ponad 10 punktów. Zwłaszcza jeśli nawet nie byłeś wybrany w drafcie. Zanim Duane podpisał kontrakt z Indianą latem 1994 roku, miał za sobą 5 lat w stanie Georgia, na tyle solidnych, że Hawks uznali go za godnego rywalizacji o miejsce w ich Team Of The 90s…
Ferrella ceniono za waleczność i jest nawet „michałek” statystyczny wspierający tę tezę: jest on jednym z ledwie dwóch koszykarzy w historii, którzy przynajmniej trzykrotnie kończyli sezon z większą ilością zbiórek ofensywnych niż defensywnych, przy minimum 150 zbiórkach w całych rozgrywkach. Duane dokonał tego właśnie trzy razy, a w tym wąskim gronie towarzyszy mu Vinnie Johnson (5 takich sezonów).
Oficjalnie to pierwszy wpis poświęcony Ferrellowi na tym blogu (a prosił o to kiedyś na Facebooku Piotrek Gałandzij), ale nie jego pierwszy tutaj występ. Duane już kiedyś pojawił się na łamach MMJK – był wtedy duszony przez Granta Longa.
Fun Fact: Mój ranking ulubionych obrońców, którzy przeszli z Nowego Jorku do Cleveland:
1. Gerald Wilkins
2. Walt Frazier
3. Iman Shumpert
4. J.R. Smith
5. Scott Brooks
Gerald Wilkins był członkiem tego składu Knicks, który miał na (póki co) 24 kolejne lata zrobić ze mnie fana drużyny z Nowego Jorku. Padł ofiarą wielkiego przemeblowania w MSG – mimo iż w playoffach 1992, Nowojorczycy zmusili Bulls do rozegrania siedmiu meczów, Pat Riley zrezygnował z usług aż 7 zawodników, w tym Wilkinsa, któremu dopiero co przyklejono łatkę „Jordan Stopper”. Nic dziwnego, że Gerald skończył w drugim najbardziej prześladowanym w postseason przez MJ’a klubie.
Wilkins nie był takim ofensywnym żywiołem jak jego brat, ale był lepszym defensorem niż Dominique. A w ataku wciąż oglądało się go przyjemnie…
Nie wzbijał się może zbyt często ponad przeciętność (choć jako drugoroczniak rzucał po 19 punktów w meczu), a kontuzja Achillesa po 2 latach gry w Cleveland pozbawiła go wszystkich fizycznych walorów, ale jeśli mierzymy sukces koszykarski występami w reklamach Nike, to był czas, kiedy Geralda doceniano.
Angry Fact: Wybrany jedno miejsce przed Mourningiem w Drafcie 1992, kolega po centrowym fachu, Shaq O’Neal, psuł całe konstrukcje kosza. Zo swoją złość kierował w tym samym kierunku, ale był przy tym znacznie bardziej minimalistyczny.