10 thoughts on “Steve Hood

  1. ZIbee23's awatar ZIbee23 pisze:

    Ja też

  2. kostrzu's awatar kostrzu pisze:

    Fun Fact 2: To jedna z moich pierwszych kart ever, z tego wspominanego tu wielokrotnie sortu zakupionego na sztuki wprost z kartonu Marlboro, w którym kolega z podstawówki trzymał karty od Cioci z Ameryki. To była najtańsza karta za wszystkich. Kolega też nie miał pojęcia kto to.

  3. Juggernaut's awatar Juggernaut pisze:

    Po ciemku można by go pomylić z Carltonem Banksem z „Fresh Prince of Bel-Air”, ale poza tym też nic o nie wiem bez korzystania z Google’a.

    • Majer's awatar Majer pisze:

      Bajer w Bel Air ależ to było dobre i śmieszne. A jak Carlton zaczynał tańczyć bodaj do Joe Cockera to leżałem 😁

  4. xxx's awatar xxx pisze:

    Chyba pierwszy tutaj gość który nigdy nie zagrał w NBA…

  5. Zibee23's awatar Zibee23 pisze:

    Ciekawostka – w tym samym drafcie co Steve Hood, tylko 2 pozycje niej został wybrany gość nazywający się Álvaro Teherán Teherán (zapewne rodzice uważali, że tak będzie dwa razy śmieszniej). Teraz pytanie, czy jego kartę też posiadasz?

  6. Majer's awatar Majer pisze:

    To ja, próbowałem coś pokazać w NBA, w SacTown ale nie pykło 😁

  7. XXX's awatar XXX pisze:

    Ruben Boumtje – Boumtje Wytrejdowali z Jail Blazers Bonziego Wells’a „…According to a local paper, at practice the day of the trade, Rasheed Wallace pulled Wells aside, said, „Watch this,” then whipped a basketball 100 feet into teammate Ruben Boumtje Boumtje. As the guy writhed on the ground, Bonzi and Sheed „giggled like schoolchildren and ran away….”…Figlarze 😉

Dodaj odpowiedź do ZIbee23 Anuluj pisanie odpowiedzi