Fun Fact: W obliczu wywalenia z ligi Grega Odena, które kończy (przynajmniej tymczasowo, bo prawdopodobnie znajdzie się ktoś, kto będzie zaintrygowany daniem mu jeszcze jednej szansy) jedną z najsmutniejszych historii współczesnego NBA, postanowiłem przypomnieć centra Blazers, któremu akurat kariera się udała. W jego przypadku smutne jest co innego – Kevin Duckworth zmarł w 2008 roku. Miał wtedy ledwie 44 lata, czyli mniej więcej połowę tego co Greg Oden.
A skoro już jesteśmy przy wyglądających staro wyglądających koszykarzach, którzy zmienili miejsce pracy w dniu trade deadline, to nikt mi nie powie, że Sam (nomen omen) Young, który z Grizzlies przeszedł do Sixers, ma naprawdę 26 lat.

